Klapkowicze na szlaku.

Tu możesz porozmawiać ogólnie o turystyce górskiej, nie związanej z żadnym z pasm, znajdziesz informacje ważne dla rozpoczynających przygodę z górami, porady innych użytkowników, porozmawiasz o problemach, z którymi borykają się miłośnicy gór, zagrożeniach związanych z górską turystyką.

Moderatorzy: adamek, HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Panda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1201
Rejestracja: 08 maja 2010, 21:16
Lokalizacja: Silesia

Post autor: Panda » 18 października 2013, 1:44

Mariusz G. pisze:Ale... ona była z pieskiem czy bez pieska ?
znaczy że co... że pierniki? :twisted:

ps. ja pierniczę ty pierniczysz oni pierniczą - idę spać :)
"Life is a journey to be experienced, not a problem to be solved." — Pooh, Winnie the Pooh.
...
"przekaz powinien być prosty jak aparycja przeciętnego chama ze Śląska"
Mirek

Post autor: Mirek » 18 października 2013, 7:08

Panda pisze:
Mariusz G. pisze:Ale... ona była z pieskiem czy bez pieska ?
znaczy że co... że pierniki? :twisted:

ps. ja pierniczę ty pierniczysz oni pierniczą - idę spać :)
To aluzja do sceny z filmu Vabank II.
Awatar użytkownika
aaig
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 491
Rejestracja: 08 lutego 2012, 13:19
Lokalizacja: Łódź

Post autor: aaig » 18 października 2013, 10:08

nie pamiętam czy miały klapki i czy były z pieskiem ;-)
...ale na szlaku wyglądały dość jakby zjawiskowo :lol:
Załączniki
Obraz 217a.jpg
Obraz 217a.jpg (92.7 KiB) Przejrzano 1542 razy
Awatar użytkownika
Panda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1201
Rejestracja: 08 maja 2010, 21:16
Lokalizacja: Silesia

Post autor: Panda » 18 października 2013, 21:05

aaig pisze:nie pamiętam czy miały klapki i czy były z pieskiem ;-)
...ale na szlaku wyglądały dość jakby zjawiskowo :lol:
to jest przykład oszczędności "poznańskiej" lub "krakowskiej" :twisted:

jedna dama ubrała dół stroju trekingowego, druga górę.

p.s trzeba rozpocząć wdrażanie bo praktyczne i miłe dla oka ;)
"Life is a journey to be experienced, not a problem to be solved." — Pooh, Winnie the Pooh.
...
"przekaz powinien być prosty jak aparycja przeciętnego chama ze Śląska"
mariuszg
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1271
Rejestracja: 11 marca 2010, 13:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: mariuszg » 18 października 2013, 23:05

Panda pisze:to jest przykład oszczędności "poznańskiej" lub "krakowskiej" :twisted:
:lol: :brawo:
"Rozmowa na poziomie to wymiana poglądów , a nie narzucanie ich."
"Uczmy się na cudzych błędach
bo sami wszystkich popełnić nie zdążymy"
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1376
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Zrzęda » 19 października 2013, 16:01

I jeszcze w ramach piętnowania głupoty w stylu "koturny na kamieniach", link do tego samego zdjęcia, z komentarzem autora fotki: https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... permPage=1
ta Pani wchodziła na Halę Gąsienicową Doliną Jaworzynki z trójką rozwrzeszczanych dzieci i mężem z reklamówką foliową z piwkiem
Nie dość, że przykład ładny dzieciom daje, to jeszcze pewnie fajnie jej się pilnuje tych dzieci, kiedy sama ledwo idzie... :roll: A akurat podejście Jaworzynką, to nie to samo co asfalt do Morskiego Oka :|
"Oto jest świat współczesny – nigdzie ciszy zupełnej...
Żeby dotrzeć do takiej ciszy, trzeba urządzać specjalne wyprawy, prowadzić żmudne poszukiwania.
Może cisza jest tam, gdzie gwiazdy? Ale podobno tam też nie..."
(R. Kapuściński)
Awatar użytkownika
Globtroterka
Turysta
Turysta
Posty: 419
Rejestracja: 29 maja 2011, 11:27
Lokalizacja: świat cały

Post autor: Globtroterka » 12 grudnia 2016, 16:34

mam nadzieję, że to odpowiednie miejsce.
Trafiłam na taki oto artykuł
http://wyborcza.pl/1,87648,16458095,W_T ... biaja.html

W tym roku miałam okazję nie raz i nie dwa przyjrzeć się dokładniej zachowaniu polskiego turysty na karkonoskich ścieżkach. Karkonosze wysokie nie są, ale kamieni tam od groma i chwila wystarczy by nóżkę skręcić. Nie przeszkadza to oczywiście wielbicielom miejskich sandałków, klapek i smakoszom trunków... Niestety wszystkie osoby pod wpływem pochodziły z Polski. Skąd wiem? Bo darły ryja jak popieprzone. Ciągle tylko nawoływania i ku.., ku... Nie spotkałam ani jednego Czecha, Słowaka czy Niemca, który zachowywałby się w podobny sposób. Wstyd.

Jestem za wprowadzeniem odpłatności za akcje ratunkowe. Sprawdza się w innych krajach, więc jest OK. A na Polaka prośba nie działa. Jak trzepnie po kieszeni zadziała na pewno. Najbardziej podoba mi się ostatni komentarz do artykułu:
"Skoro ze skierowaniem od lekarza czeka się po dwa lata na badanie finansowane przez NFS to i TOPR może stwierdzić, że za darmo to przyleci w przyszłym roku jak przyjdzie lato a wcześniej to tylko prywatnie po wpłacie odpowiednio dużej kwoty na fundację przy TOPR.
I będzie zgodnie z konstytucją, wg. ścieżki przetartej już przez NFS i szpitale".
"Czego wy życzycie mi,
tego ja podwójnie życzę wam" :-)

mój świat www.podrozyszczypta.pl
włodarz
Turysta
Turysta
Posty: 2018
Rejestracja: 01 grudnia 2011, 19:09
Lokalizacja: Góry Sowie

Post autor: włodarz » 12 grudnia 2016, 17:12

Globtroterka pisze:Jestem za wprowadzeniem odpłatności za akcje ratunkowe.
Ja również, ale zaraz po tym jak płatny będzie przyjazd straży pożarnej do pożaru, pogotowia ratunkowego do wypadku, policji, gdy ktoś na kogoś napadnie.
Awatar użytkownika
Globtroterka
Turysta
Turysta
Posty: 419
Rejestracja: 29 maja 2011, 11:27
Lokalizacja: świat cały

Post autor: Globtroterka » 12 grudnia 2016, 17:22

jeżeli nie masz ubezpieczenia to pobyt w szpitalu mocno nadszarpnie Twój budżet, gwarantuję. Ale fakt, za przyjazd Ci nie doliczą :D
Dwa pozostałe przykłady to zupełnie inna bajka.
Gdy wyjeżdżasz w góry za granicę to wykupujesz ubezpieczenie?
A jeżeli tak, to po co?
Ostatnio zmieniony 12 grudnia 2016, 17:34 przez Globtroterka, łącznie zmieniany 2 razy.
"Czego wy życzycie mi,
tego ja podwójnie życzę wam" :-)

mój świat www.podrozyszczypta.pl
włodarz
Turysta
Turysta
Posty: 2018
Rejestracja: 01 grudnia 2011, 19:09
Lokalizacja: Góry Sowie

Post autor: włodarz » 12 grudnia 2016, 17:32

Raz wykupiłem. Jeden dzień za 0,75 euro.
Który z ubezpieczycieli w Polsce zaproponuje mi 0,75 PLN za dzień?
Awatar użytkownika
Globtroterka
Turysta
Turysta
Posty: 419
Rejestracja: 29 maja 2011, 11:27
Lokalizacja: świat cały

Post autor: Globtroterka » 12 grudnia 2016, 17:43

Który z ubezpieczycieli w Polsce zaproponuje mi 0,75 PLN za dzień?
może jakiś, może żaden. W każdym kraju jest inny cennik.
Za złotówkę chcesz się ubezpieczyć na kilkadziesiąt tysięcy? Obudź się.
Za przyjemności się płaci, a za brak wyobraźni i narażanie życia innych powinno się płacić.
Przeczytałeś jeden z komentarzy:

"Znajoma poszła w deszcz z dziećmi do Śnieżnych Kotłów w Karkonoszach, żartując, że "najwyżej gopr nas zwiezie". I zwiózł, bo dzieci były kompletnie mokre. Gdyby nie było takiej opcji, pewnie nie poszłaby na taką wycieczkę w taką pogodę. Kiedyś jak ludzie nie mieli komórek, to jednak nie czuli się tak pewnie, że "się zadzwoni i nas zwiozą".

Ktoś leci ryzykując własne życie tylko dlatego, że inny ktoś zapomniał o odpowiedzialności. Gdyby babka wiedziała, że za taką akcję będzie musiała zapłacić gwarantuję Ci, że nie ruszyłaby tyłka z domu.
"Czego wy życzycie mi,
tego ja podwójnie życzę wam" :-)

mój świat www.podrozyszczypta.pl
włodarz
Turysta
Turysta
Posty: 2018
Rejestracja: 01 grudnia 2011, 19:09
Lokalizacja: Góry Sowie

Post autor: włodarz » 12 grudnia 2016, 17:58

Globtroterka pisze:Za złotówkę chcesz się ubezpieczyć na kilkadziesiąt tysięcy? Obudź się.
Skoro było to możliwe na Słowacji, dlaczego ma być niemożliwe w Polsce?
Awatar użytkownika
Globtroterka
Turysta
Turysta
Posty: 419
Rejestracja: 29 maja 2011, 11:27
Lokalizacja: świat cały

Post autor: Globtroterka » 12 grudnia 2016, 18:03

Litości :shock:

po co się w ogóle ubezpieczałeś? Bo było tanio czy dlatego, że wiesz jakie tam są zasady i wiedziałeś, że nikt nie będzie się z Tobą cackał tylko wystawią Ci w razie wypadku fakturkę za udzielenie pomocy?
"Czego wy życzycie mi,
tego ja podwójnie życzę wam" :-)

mój świat www.podrozyszczypta.pl
włodarz
Turysta
Turysta
Posty: 2018
Rejestracja: 01 grudnia 2011, 19:09
Lokalizacja: Góry Sowie

Post autor: włodarz » 12 grudnia 2016, 18:21

Wiedziałem jakie są zasady. A oni za 0,75 euro dali mi polisę na jeden dzień - full wypas ze śmigłem.
Ponawiam pytanie: która firma w Polsce da mi to samo za 0,75 PLN?
Jeśli nie, to niech dalej będzie tak jak jest.
Awatar użytkownika
Globtroterka
Turysta
Turysta
Posty: 419
Rejestracja: 29 maja 2011, 11:27
Lokalizacja: świat cały

Post autor: Globtroterka » 12 grudnia 2016, 18:46

włodarz pisze:Wiedziałem jakie są zasady
no właśnie i gdyby było drożej też byś wykupił, albo został w domu. Proste.

Wysokie ceny akcji ratunkowych za granicą (Słowacja, Włochy, Francja) to jeden z najważniejszych aspektów, dla których turyści skłaniają się do kupna polisy. U nas nie i dlatego są takie przypadki o których mowa w artykule.
Polak nie będzie ryzykował przygody z konsekwencjami na kilkanaście tysięcy euro, no chyba, e go na to stać w myśl "kto bogatemu zabroni".

Nie wiem która firma w Polsce da Ci to samo za 0,75 zł.
Jak rozumiem 5 czy 10 zł, to jest już suma zawrotna, której nie wydasz, ale ktoś inny za darmoszę może narażać własne życie?
"Czego wy życzycie mi,
tego ja podwójnie życzę wam" :-)

mój świat www.podrozyszczypta.pl
Odpowiedz