Wypadki w górach świata

W tym dziale rozmawiamy o górach z całego świata oraz przedstawiamy nasze relacje i zdjęcia z wycieczek zagranicznych. Również tu możesz zapytać o przygotowania, problemy i trudności przy organizowaniu wypraw zagranicznych.

Moderatorzy: adamek, PiotrekP, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Malgo
Turysta
Turysta
Posty: 1676
Rejestracja: 27 września 2010, 18:04
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Malgo » 15 maja 2013, 18:52

Podczas wytyczania nowej drogi na Mount Everest zginął Aleksiej Bołotow, partner Denisa Urubki :(
http://drytooling.com.pl/baza/ludzie/63 ... ej-bolotow
"(...) Rozmiłowana, roztęskniona,
Schodzi powoli od miesiąca
Zamykać Tatry w swe ramiona (...)"
https://get.google.com/albumarchive/101 ... 1781546915
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1370
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Zrzęda » 24 maja 2013, 19:43

Tragedia na Kanczendzondze. Pięciu himalaistów nie żyje
http://off.sport.pl/off/1,111379,139773 ... anych.html
:(
"Oto jest świat współczesny – nigdzie ciszy zupełnej...
Żeby dotrzeć do takiej ciszy, trzeba urządzać specjalne wyprawy, prowadzić żmudne poszukiwania.
Może cisza jest tam, gdzie gwiazdy? Ale podobno tam też nie..."
(R. Kapuściński)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 06 czerwca 2013, 10:40

Zrzęda pisze:Tragedia na Kanczendzondze. Pięciu himalaistów nie żyje
http://off.sport.pl/off/1,111379,139773 ... anych.html
:(
Eh... :( No takie są góry. Trzeba bardzo uważać.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 06 czerwca 2013, 12:29

Gościu możesz wypieprzać z tego tematu z tym żałosnym promowaniem książki ?
Anonymous

Post autor: Anonymous » 06 czerwca 2013, 13:02

Gościu możesz wypieprzać z tego tematu z tym żałosnym promowaniem książki ?

Ta porywczość :)
:spoko: :spoko:
Zbychu

Post autor: Zbychu » 06 czerwca 2013, 13:23

Dobromił o ile zgadzam się z Tobą co do podpisu /który zostanie usunięty/ i rozumiem Twoje intencje - to forma Twojej wypowiedzi jest nie do przyjęcia :kukacz:
Mike

Post autor: Mike » 09 lipca 2013, 11:19

Wypadek na Gaszerbrumie
Dochodzą jednak sprzeczne informacje
http://off.sport.pl/off/1,111379,142463 ... dzial.html
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1370
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Zrzęda » 09 lipca 2013, 14:25

Komunikat PZA z 9.07.2013

Komunikat Polskiego Związku Alpinizmu w sprawie tragicznych wydarzeń na Gasherbrumie I w Karakorum.

W niedzielę, 7. lipca Artur Hajzer i Marcin Kaczkan wyszli z obozu III (7150m), by zdobyć szczyt Gasherbrum I (8068m). Po osiągnięciu wysokości 7600 m z powodu silnego wiatru przerwali atak szczytowy, zawrócili.
Dotarli do obozu III ( 7150m) i za pomocą radiotelefonu połączyli się z bazą, z kucharzem wyprawy, informując, że schodzą do obozu II (6400m) i wszystko jest w porządku.

Tego dnia, to jest w niedzielę 7. lipca o godz 11.00 naszego czasu (godzina 14.00 czasu miejscowego) Izabela Hajzer otrzymała od męża Artura Hajzera sms, w którym pisał: Marcin Kaczkan spadł kuluarem japońskim. Od tego czasu nie udało się nawiązać kontaktu z Arturem Hajzerem.

Rozpoczęto akcję ratunkową, którą z bazy pod Gasherbrumami kieruje kierownik niemieckiej wyprawy Thomas Laemmle. W nocy z 7. na 8. lipca wysłano ekipę tragarzy wysokościowych, której celem było dotarcie do obozu II (6400m). Z powodu silnego wiatru i podającego śniegu dotarli tylko do obozu I i zawrócili do bazy.

W nocy z 8. na 9. pogoda poprawiła się. Z obozu I (6000m) wyszła grupa wspinaczy rosyjskich, która rano dotarła do obozu II i odnalazła w nim Marcina Kaczkana.

Artur Hajzer nie żyje - powiedział Marcin Kaczkan w rozmowie przez radiotelefon z Thomasem Laemmle.

W ciągu najbliższych godzin komunikaty z bazy pod Gasherbrumami zweryfikują ostatecznie tę tragiczną wiadomość.

Zarząd PZA
"Oto jest świat współczesny – nigdzie ciszy zupełnej...
Żeby dotrzeć do takiej ciszy, trzeba urządzać specjalne wyprawy, prowadzić żmudne poszukiwania.
Może cisza jest tam, gdzie gwiazdy? Ale podobno tam też nie..."
(R. Kapuściński)
Awatar użytkownika
Tilia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1071
Rejestracja: 21 listopada 2008, 20:16
Lokalizacja: Goleszów

Post autor: Tilia » 09 lipca 2013, 16:29

właśnie przed chwilą wyczytałam też to :( smutne :!: wyrazy współczucia dla rodziny :!: dla Pana Hajzera pięknych gór niebiańskich :!:
"Niech wiatr zawsze Ci wieje w plecy, a słońce świeci w twarz, niech wiatry przeznaczenia zaniosą Cię do nieba byś zatańczyła z gwiazdami!!
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6075
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Królik » 09 lipca 2013, 16:49

Tilia pisze:wyrazy współczucia dla rodziny :!: dla Pana Hajzera pięknych gór niebiańskich :!:
A skąd wiesz, że Hajzer nie żyje?
Może wstrzymajmy się ze składaniem kondolencji do oficjalnego potwierdzenia tej informacji...
A może kondolencje nie będą potrzebne, wszak nadzieja umiera ostatnia...
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Awatar użytkownika
Tilia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1071
Rejestracja: 21 listopada 2008, 20:16
Lokalizacja: Goleszów

Post autor: Tilia » 09 lipca 2013, 19:59

tak powiedział jego partner tej wyprawy ale oby się mylił,też mam taką nadzieję :!:
"Niech wiatr zawsze Ci wieje w plecy, a słońce świeci w twarz, niech wiatry przeznaczenia zaniosą Cię do nieba byś zatańczyła z gwiazdami!!
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7754
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 10 lipca 2013, 9:25

Co ty dużo pisać, Pokój jego duszy [*]

Czarny rok dla polskiego himalaizmu.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Anonymous

Post autor: Anonymous » 10 lipca 2013, 9:33

RIP panie Arturze...był pan ostoją i jednym z najlepszych polskich himalaistów.
Iwon

Post autor: Iwon » 10 lipca 2013, 10:03

Kolejna smutna wiadomość [*]
Odpowiedz