Solisci -potencjalni samobójcy czy żyjacy pelnia życia?

Dział przeznaczony do rozmów o wspinaczce i jej aspektach: asekuracji, wycenach dróg, rejonach wspinaczkowych, stylach wspinaczkowych, etyce, metodach treningu. Dowiesz się również, jak zacząć swoją przygodę ze wspinaniem i poznasz najnowsze wiadomości ze wspinaczkowego świata.
W tym dziale rozmawiamy również o via ferratach, asekuracji oraz ciekawych miejscach, w których znajdują się "żelazne drogi".

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 stycznia 2013, 14:52

andrzejwiesia pisze:Już gdzieś pisałem, że trochę Was podpuszczam.
Cudne, po prostu cudne. Wspaniały temat do podpuszczania.

andrzejwiesia pisze:Ale wierzcie mi młodzi należy oswoić śmierć (lub oswoić się ze śmiercią).
Uwierz mi, stary, Twe wpisy na pewno w tym nie pomogą.

P.s. I jak chcesz odpisać to pisz w Ble, ble, ble. Nie mam zamiaru dłużej oftopować na włościach Pati.
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1376
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Post autor: Zrzęda » 15 stycznia 2013, 17:13

Aż się prosi, żeby zacytować w tym momencie, mądre słowa Jana J. Szczepańskiego z eseju „Uwagi o górskiej śmierci” (w: „Błękitny krzyż” pod red. S. Maciejewskiego)”.
Gorąco polecam całość, zacytuję tylko niewielkie fragmenty:

„(…) Istnieje swoista estetyka śmierci. Mówi się o śmierci pięknej, o śmierci bohaterskiej, o śmierci na polu chwały. Mówi się o śmierci młodej, która nawiedza wybrańców w chwili najwyższych uniesień, jakby umyślnie po to, by życie ich spełniło się w kształcie nieskażonym rozczarowaniami i udrękami wieku. Niestety, jest to przeważnie retoryka złudzeń. Te klasyfikacje dotyczą zawsze cudzych śmierci, a przyjmujemy je tym bardziej skwapliwie, im skromniejsze jest nasze doświadczenie (…)
Śmierć górska (…) należy do podobnej kategorii zjawisk, podlega podobnej, romantycznej mitologizacji. Można nawet powiedzieć, że w pewnych środowiskach stała się ona przedmiotem szczególnego snobizmu. Spoufalanie się z nią, ocieranie się o nią, wzbudza podziw, dodaje prestiżu. Jako alternatywa „nieciekawego”, starczego zgonu, wydaje się istotnie mniej żałosna – może w jakiś sposób bardziej honorowa. Wreszcie romantycznego powabu udziela jej właśnie owa „nagłość i niespodziewaność” (…) Giną w górach niespodziewanie – to prawda. Któż jednak młody i zdrowy – a takich przecież ludzi dotyczy statystyka górskich wypadków – liczy się z możliwością własnej śmierci, nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach? Co zaś do nagłości – to bardzo różnie z tym bywa. W suchych relacjach kronik GOPR-u śmierć górska ukazuje najczęściej zgoła inne oblicze. Rzadko uderza błyskawicznym ciosem. Znacznie częściej czatuje na swą ofiarę długie godziny, czekając aż ostatni przebłysk nadziei zgaśnie w osamotnieniu, w obojętności zimnej, kamiennej pustki. Wspaniałość scenerii, wśród której rozgrywa się dramat pożegnania ze światem, sprowadza się zazwyczaj do jakiegoś mrocznego załomu skały, ociekającego wilgocią lub zamazanego ruchliwą przędzą zadymki, pochłaniającej bez echa coraz słabsze wołanie o pomoc.(…)”


Ciekawe czy Krystian, który od końca października śpi sobie gdzieś pod śniegami alpejskiej Berniny, czekając aż wiosną wróci w trumnie do rodzinnego Rybnika, miał taką „piękną” śmierć… :/

I jeszcze jeden fragment (jw.):

„(…) Każda przedwczesna śmierć, a zwłaszcza spowodowana niekoniecznym ryzykiem, jest stratą niepotrzebną i niepowetowaną. Śmierć górska nie stanowi tu wyjątku. Otaczanie jej atmosferą podniosłego romantyzmu jest formą zgody – oznacza sprzyjanie tragedii. Taka musi być racjonalna konkluzja. Ale, choćbyśmy przyjęli ją z całym przekonaniem, młodzi ludzie – obiecujący, zdolni, pełni zapału i odwagi taternicy, turyści wysokogórscy, grotołazi, narciarze – nie przestaną narażać życia dla radości górskiej przygody. I – któż ma prawo potępić ich za to? (…)”
"Oto jest świat współczesny – nigdzie ciszy zupełnej...
Żeby dotrzeć do takiej ciszy, trzeba urządzać specjalne wyprawy, prowadzić żmudne poszukiwania.
Może cisza jest tam, gdzie gwiazdy? Ale podobno tam też nie..."
(R. Kapuściński)
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7605
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 15 stycznia 2013, 18:45

Zrzęda  :spoko: i koniec w tym temacie .
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Odpowiedz