Które szlaki wybrać na wycieczkę w maju?

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Malgo
Turysta
Turysta
Posty: 1676
Rejestracja: 27 września 2010, 18:04

Post autor: Malgo » 23 kwietnia 2013, 7:20

WAR pisze:jak chodzić żeby sobie nie rozorać zębami łydki itd.
Po prostu musisz szeroko stawiać kroki, jest to trochę inne chodzenie, ale da się przyzwyczaić, natomiast moim zdaniem "jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz", ja zrobiłam parę takich "wyskoków" jak z torpedy, zahaczyłam rakiem o stuptut, skończyło się niezłym saltem, ale na szczęście w bezpiecznym terenie. Niestety nawet jak się umie w tym chodzić, to po długiej przerwie zapomina się o tym szerokim stawianiu kroków. Pamiętaj, by raki zakładać jeszcze w bezpiecznym terenie, gdzie będzie Ci wygodnie zatrzymać się, przykucnąć, zdjąć plecak i wyciągnąć raki itp.
Dla mnie zawsze największym wyzwaniem jest dobre naciągnięcie pasków, zwykle robię to zbyt lekko i potrzebuję asysty, a za lekko "przywiązane" raki potrafią się ruszać i np. uszkodzić but (ja niestety tym sposobem przedziurawiłam sobie buta, ale to był mój pierwszy raz z rakami, na szczęście ostrze nie dotarło do palca, choć mało brakowało).
Powodzenia! Artykułu, filmu żadnego nie znam, ale jak zauważę, to wstawię tutaj.
"(...) Rozmiłowana, roztęskniona,
Schodzi powoli od miesiąca
Zamykać Tatry w swe ramiona (...)"
https://get.google.com/albumarchive/101 ... 1781546915
Awatar użytkownika
WAR
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 357
Rejestracja: 24 marca 2012, 19:35

Post autor: WAR » 23 kwietnia 2013, 9:42

Dobromił pisze:
WAR pisze:jak chodzić żeby sobie nie rozorać zębami łydki itd.

Oglądnij pare westernów dla nauki.
Dobromił wytłumacz mi jak pięciolatkowi, Twój post miał być śmieszny, prześmiewczy, czy może drwiący? Nie do końca rozumiem tego typu wypowiedzi, może mnie oświecisz?

Dziękuję Malgo za porady. Koziołków w Tatrach fikać nie chcę więc będę musiał skupiać się nad szerokim stawianiem stóp, na czym na pewno straci tempo wchodzenia. Ale za to może zrobię więcej fotek :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 23 kwietnia 2013, 10:18

WAR pisze:Dobromił wytłumacz mi jak pięciolatkowi
Proszę Cię bardzo:
- Boguś jak mam iść ( zapytał sie, uczący się chodzić w rakach Łukasz, kolegi ) ?
- Oglądałeś westerny?
- Ze dwa widzialem.
- To chodź jak John Wayne.
- Że co ?
- Nogi szeroko rozstawione i ponury wyraz twarzy :zoboc:
Awatar użytkownika
Malgo
Turysta
Turysta
Posty: 1676
Rejestracja: 27 września 2010, 18:04

Post autor: Malgo » 23 kwietnia 2013, 12:10

WAR pamiętaj, że gdybyś, nie daj Boże, zaczął zjeżdżać i już się rozpędził, to nie wolno hamować rakami, gdyż możesz uszkodzić sobie torebki stawowe - skokowe, kolanowe, biodrowe, warto wtedy hamować czekanem, oczywiście o ile go będziesz mieć, ale życzę Ci, żeby to się w ogóle nie przydało!
Co do chodzenia szeroko, to nie zauważyłam, by spadało tempo marszu, chociaż w sumie to ja chodzę i tak wolno, więc może wolniej się nie da :D
"(...) Rozmiłowana, roztęskniona,
Schodzi powoli od miesiąca
Zamykać Tatry w swe ramiona (...)"
https://get.google.com/albumarchive/101 ... 1781546915
Tauzen
Turysta
Turysta
Posty: 636
Rejestracja: 23 lutego 2010, 15:30

Post autor: Tauzen » 23 kwietnia 2013, 13:00

Nie wiem jakie masz plany co do najbliższego wyjścia, ale mogę powiedzieć po niedzielnym wypadzie w Zachodnie, że na trasie Chochołowska - Wołowiec - Jarząbczy - Kończysty raki nie były potrzebne.
Jak mróz przyciśnie to raki mogą się przydać jedynie na odcinku od Jarząbczego do Kończystego no i mozę do wejścia na Wołka. Reszta jest prawie goła od śniegu (głównie od południowej strony).
Awatar użytkownika
WAR
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 357
Rejestracja: 24 marca 2012, 19:35

Post autor: WAR » 23 kwietnia 2013, 13:59

Tauzen pisze:Nie wiem jakie masz plany co do najbliższego wyjścia, ale mogę powiedzieć po niedzielnym wypadzie w Zachodnie, że na trasie Chochołowska - Wołowiec - Jarząbczy - Kończysty raki nie były potrzebne.
Jak mróz przyciśnie to raki mogą się przydać jedynie na odcinku od Jarząbczego do Kończystego no i mozę do wejścia na Wołka. Reszta jest prawie goła od śniegu (głównie od południowej strony).
Jadę na niecałe dwa tygodnie, więc mam sporo planów:
1. Małołączniak z Przystopu Miętusiego, później dojście do Ciemniaka i czerwonym szlakiem do Kir
2. Błyszcz z Ornaku
3. Starorobociański z Doliny Starorobociańskiej, powrót szlakiem papieskim
4. Zadni Granat
5. Zawrat
6. Szpiglas
7. Krzyżne w zależności od warunków, chciałbym podejść od D5SP i zejść do Doliny Gąsienicowej
8. Co mi do głowy przyjdzie ;)

Plany są duże, w zeszłym roku udało się zrealizować prawie wszystkie założone cele. W tym tylko pogoda może mi pokrzyżować szyki, bo motywację zbierałem cały rok.

Malgo, niestety czekana się jeszcze nie dorobiłem, ale w zeszłym roku wypracowałem bardzo skuteczny system hamowania kijkami. Zjechałem na tyłku ze szczytu Koziego Wierchu i cały czas miałem kontrolę nad prędkością zjazdu - niezapomniane wrażenia :)

Tauzen oglądałem fotki z wypadów Forumowiczów w góry i było tam bardzo dużo śniegu, do tego prognozy, które oglądałem mówiły o dodatniej temperaturze w dzień i mrozie w nocy, więc myślałem, że będzie dość twarda pokrywa śnieżna. Raków nie chciałem kupować, miałem nadzieję, że uda się tak jak w zeszłym roku pochodzić bez nich.
Jeżeli jest tak jak piszesz, to tylko lepiej dla mnie, będę miał czas poćwiczyć chodzenie w rakach na krótkich odcinkach.

Dziękuję za informacje, do zobaczenia na szlaku...
Anonymous

Post autor: Anonymous » 24 kwietnia 2013, 7:05

WAR pisze:3. Starorobociański z Doliny Starorobociańskiej, powrót szlakiem papieskim
Anielski Orszak niech Twą duszę przyjmie ... :shock: ... :zoboc:
Odpowiedz