Pierwszy wyjazd w Tatry

W tym dziale dyskutujemy na tematy związane z Tatrami. Rozmawiamy o turystyce, taternictwie powierzchniowym i jaskiniowym, tatrzańskich szlakach, ścieżkach, jaskiniach, schroniskach, wierzchołkach, przełęczach, dolinach, graniach, jeziorach, TOPR, Tatrzańskim Parku Narodowym i TANAP-ie.

Moderatorzy: adamek, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Ancyś
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 203
Rejestracja: 07 grudnia 2011, 17:38

Post autor: Ancyś » 18 stycznia 2013, 15:40

Królik pisze:Byle gdzie go nie kupisz. No chyba, że masz znajomości np. w sieci sklepów pewnego owada
...hmmm...co prawda nie u owada, ale kupiłam w innym takowym sklepie i to "za grosze" :zoboc: Już 2 lata się sprawuje bez zarzutu (zimę zeszłego roku też przetrwała) :twisted:

Dobromił pisze:Przestaniesz off topować ? Czy bana chcesz ?
:shock: ....poooowiało groooozą..... chyba zacznę się Ciebie bać Dobromile :zoboc:

Koniec off-topa bo bana dostanę jeszcze... :P
Igrając na krawędzi życia i śmierci znaleźliśmy tam – wolność potrzebną jak chleb!
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1373
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27

Post autor: Zrzęda » 19 stycznia 2013, 16:57

PensjonatRenifer pisze:Smoka,może i Mylna- ale tylko samo wejście,dalej trzeba mieć specjalistyczny sprzęt),
Smoka, znaczy Smocza Jama?

A tej Mylnej to aż tak nie bagatelizujcie, bo ona zdaje się nie bez powodu nazywa się Mylna ;)
Jeden jak tam pobłądził to go po dwóch latach znaleźli....
Ostatnio zmieniony 19 stycznia 2013, 18:02 przez Zrzęda, łącznie zmieniany 1 raz.
"Boję się świata bez wartości, bez wrażliwości, bez myślenia. Świata, w którym wszystko jest możliwe. Ponieważ wówczas najbardziej możliwe jest zło..." (R. Kapuściński)
Awatar użytkownika
Ancyś
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 203
Rejestracja: 07 grudnia 2011, 17:38

Post autor: Ancyś » 19 stycznia 2013, 17:07

Zrzęda pisze:A tej Mylnej to aż tak nie bagatelizujcie
Lucynko, nikt nie bagatelizuje :) ...skoro jest ogólnodostępna dla turystów, to TPN chyba wie co robi i nie udostępniałby wszystkim jaskini wiedząc, że potrzebny tam jest sprzęt specjalistyczny :P Czołówka i mapka jaskini - to wystarczy :D
Igrając na krawędzi życia i śmierci znaleźliśmy tam – wolność potrzebną jak chleb!
Awatar użytkownika
WAR
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 357
Rejestracja: 24 marca 2012, 19:35

Post autor: WAR » 19 stycznia 2013, 23:13

Ancyś pisze:
Zrzęda pisze:A tej Mylnej to aż tak nie bagatelizujcie
Lucynko, nikt nie bagatelizuje :) ...skoro jest ogólnodostępna dla turystów, to TPN chyba wie co robi i nie udostępniałby wszystkim jaskini wiedząc, że potrzebny tam jest sprzęt specjalistyczny :P Czołówka i mapka jaskini - to wystarczy :D
Wystarczy latarka. Jaskinia jest bardzo dobrze oznakowana, jeżeli zwiedzający nie ma ataku paniki, nie powinien mieć problemów.
mariuszg
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1285
Rejestracja: 11 marca 2010, 13:11

Post autor: mariuszg » 20 stycznia 2013, 0:06

Zrzęda pisze:eden jak tam pobłądził to go po dwóch latach znaleźli....
Jeśli Ci chodzi o tego pechowego księdza , to zdaje się , że wtedy jeszcze ta jaskinia nie była wcale oznaczona. A zresztą jeśli ktoś na własną odpowiedzialność schodzi z wyznaczonego szlaku to cóż... Jego ryzyko.
WAR pisze:Wystarczy latarka. Jaskinia jest bardzo dobrze oznakowana, jeżeli zwiedzający nie ma ataku paniki, nie powinien mieć problemów.
Dokładnie. Od błotka można się tylko odrobinę ofyfolić.
"Rozmowa na poziomie to wymiana poglądów , a nie narzucanie ich."
"Uczmy się na cudzych błędach
bo sami wszystkich popełnić nie zdążymy"
Awatar użytkownika
Zdziczały
Turysta
Turysta
Posty: 96
Rejestracja: 12 października 2012, 20:56
Kontakt:

Post autor: Zdziczały » 21 stycznia 2013, 20:21

Ja bym radził zabrać zapasowy komplet baterii. Sprawnych.
Mój ostatni tam pobyt był nieco upiorny, bo latarka mi wysiadła, mimo baterii kupionych dzień wcześniej. Było miło :lol: , potłukłem się co nie co, trochę też wystraszyłem bo pora była późna, w tygodniu, po sezonie i ludzi w okolicy nie wielu więc pewnie bym sobie posiedział długo zanim ktoś przyjdzie do jaskini.
"Uratował" mnie migacz w latarce, który jeszcze dawał trochę światła migając na pomarańczowo od czasu do czasu i to, że nie zaszedłem daleko więc jakoś się wygramoliłem.
Ciekawie było :D W sumie teraz wspominam z uśmiechem.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 22 stycznia 2013, 7:17

Mariusz G. pisze:Jeśli Ci chodzi o tego pechowego księdza , to zdaje się , że wtedy jeszcze ta jaskinia nie była wcale oznaczona.
I nie było przebitego wyjścia. W sumie to jeden z nielicznych przypadków w histori świata gdy ksiądz się do czegoś przydał.

Zdziczały pisze:W sumie teraz wspominam z uśmiechem.
Kolejnym razem jedziemy razem. Wyjdziemy śpiewając. Tuż obok pożegnalnego łańcucha jest odpowiedni do flaszki kamienny stolik.
Anonymous

Post autor: Anonymous » 22 lutego 2013, 22:35

Witam :D

Jeszcze raz bardzo dziękuję Wszystkim za pomoc w przygotowaniach
do pierwszego wyjazdu w Tatry :D
Dzięki Wam mogłem dobrze wykorzystać przynajmniej te kilka dni
mogło być znacznie lepiej ale niestety! Pogoda zepsuła mi kilka dni
całkowicie!!! deszcze ciągłe padały i musiałem " zwiedzać" od rana do wieczora Zakopiańskie restauracje, 3 dni pogody bardzo-BAROWEJ.

Z większosci proponowanych tras nie mogłem skorzystać ale
zrobiłem: m.in. Kasprowy, Giewont. Żałuję że nic nie wyszło z Doliny Pięciu Stawów.
Jestem zadowolony ale plany były większe i większość Tatr Zachodnich
ciągle na mnie: czeka.
W tym roku będę miał problem; co wybrać, morze czy góry.

Mam pytanie, z kąd z której strony najlepiej wyruszyć do Doliny Pięciu Stawów żeby się jaknajmniej zmęczyć? i czy są tam łańcuchy czy nie?
Awatar użytkownika
Malgo
Turysta
Turysta
Posty: 1676
Rejestracja: 27 września 2010, 18:04

Post autor: Malgo » 22 lutego 2013, 22:54

Moje pierwsze wejście do Doliny Pięciu Stawów kojarzę jako bardzo męczące, ale może dlatego, że po skręcie w prawo z drogi do Morskiego Oka (tuż za Wodogrzmotami Mickiewicza) jest około kwadransa mocnego podejścia, potem droga łagodnieje i staje się przepiękna, także nie zniechęcaj się. (Po paru razach ta droga przestaje dawać taki wycisk). Ta trasa to najkrótsza i najwygodniejsza z możliwych, a jeżeli jeszcze będziesz miał chęć zobaczyć coś więcej, to polecam powrót przez Świstówkę, zobaczyć Piątkę z innej perspektywy też warto a później jeszcze czeka podobna nagroda w postaci Czarnego Stawu i Morskiego Oka "z góry".
Po drodze nie ma żadnych łańcuchów. W tej okolicy to tylko przy wejściu na Szpiglasową Przełęcz od Piątki, no i Orla Perć.
"(...) Rozmiłowana, roztęskniona,
Schodzi powoli od miesiąca
Zamykać Tatry w swe ramiona (...)"
https://get.google.com/albumarchive/101 ... 1781546915
Odpowiedz