Prośba do bieszczadników

Bieszczady, urokliwe pasmo leżące w Beskidach. Porozmawiasz tu o szlakach, trudnościach na nich, znajdziesz propozycje wycieczek dla początkujących i zaawansowanych. Przeczytasz także informacje dotyczące schronisk, Bieszczadzkiego Parku Narodowego i parków krajobrazowych znajdujących się na terenie Bieszczadów.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Prośba do bieszczadników

Post autor: trotyl » 20 czerwca 2013, 23:10

Stało się coś , co mogło mi się wydarzyć tylko w najczarniejszych snach.Na ten urlop zaplanowałem sobie Bieszczady.Nigdy tam nie byłem,a jak to mówią ...to powoli,mam bliżej niż dalej...Planowałem,czytałem w internecie opinie,wyjazdy,miejsca noclegowe.Oszczędzałem razem z córką kasę...Ustaliłem w pracy urlop od 1 lipca...A tu masz ..Kamila dzisiaj na meczu złamała rękę i ma ją w gipsie...TRAGEDIA..jak dla mnie..I tu w tym miejscu zaprawdę powiadam Wam pomóżcie..Chcemy jednak jechać...Jakie miejsce wybrać na bazę noclegową , aby móc połazić bez plecaków ???Chcemy nocować jak plecakowicze ,więc agroturystyki,etc.odpadają.Szukam takiego miejsca jak Bereśnik,czyli 45 minut do busa i dalej na jakiś szlak..Czy Rawka to dobry pomysł??? Ktoś powie,że wszystko można znależć w internecie,ale kto pyta , ten nie błądzi...
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Anonymous

Post autor: Anonymous » 20 czerwca 2013, 23:27

Pierwsze trzy tematy w tym dziale to świetna odpowiedź na Twoje pytania : )

Złamana reka to nie taka tam tragedia, ja w tym roku wędrowałem przez tydzień z nogą w gipsie i plecakiem 75L na plecach ; )
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1086
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Han-Ka » 21 czerwca 2013, 11:28

trotyl , jeśli złamanie jest w okolicy nadgarstka, to da się z tym żyć i chodzić po górach. Gorzej, jeśli unieruchomiony jest staw łokciowy.

Zeszłego lata złamałam prawy nadgarstek. Założony na pogotowiu wielki i ciężki gips tradycyjny zamieniłam (niestety odpłatnie) na lekkie i cienkie usztywnienie syntetyczne, tzw.lekki gips. I z tym dwa razy wypuściłam się w góry, normalnie, z plecakiem. Tylko zamiast dwóch kijków zabierałam jeden.

Imienniczce mojej córki życzę szybkiego powrotu do pełnej sprawności. Bardzo pomagają w tym zabiegi rehabilitacyjne zastosowane zaraz po zdjęciu gipsu.
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
maciej tsw
Turysta
Turysta
Posty: 78
Rejestracja: 13 kwietnia 2013, 14:44
Lokalizacja: Kraków

Post autor: maciej tsw » 21 czerwca 2013, 12:32

Trotyl nie prosi o historie złamanych kończyn tylko o wybór miejsca.
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5754
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 21 czerwca 2013, 15:07

trotyl pisze:Chcemy nocować jak plecakowicze ,więc agroturystyki,etc.odpadają
No właśnie, ale ja pomimo spędzania wakacji w tamtych stronach przez kilkanaście lat nigdy nie spałam w żadnym bieszczadzkim schronisku :oops: Mieliśmy stałą bazę i to dość daleko od tych najwyższych szczytów.

Niemniej jednak coś spróbuję podpowiedzieć.
trotyl pisze:Czy Rawka to dobry pomysł?
Chyba niezły. Ze schroniska można robić trasę na Małą i Wielką Rawkę lub wzbogacić ją jeszcze o Kremenaros (trójstyk). Blisko też na Połoninę Caryńską. I Działem można się przejść.

Schronisko leży 15, 20 minut od głównej pętli bieszczadzkiej, dojście prawie po prostym, więc można stopem czy busem łatwo dojechać do Ustrzyk Górnych, Wetliny lub Cisnej. A wtedy wiele szlaków robi się dostępnych.

Innym rozwiązaniem jest schronisko na Połoninie Wetlińskiej - najkrótszy szlak to 45 minut od drogi. Ale potem trzeba tyle schodzić, żeby się przemieścić w inny rejon i wieczorem znów w górę.

Przychodzi mi jeszcze do głowy Koliba u podnóża Caryńskiej. Słyszałam, że pięknie położona i fajna, teraz w nowym budynku, ale nigdy tam jeszcze nie byłam.

Nie wiem, czy coś pomogłam, ale jeśli miałbyś jeszcze jakieś pytania - spróbuję odpowiedzieć.
Ostatnio zmieniony 21 czerwca 2013, 16:10 przez Dżola Ry, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Post autor: trotyl » 21 czerwca 2013, 15:42

Dziękuję za informacje :D
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Anonymous

Post autor: Anonymous » 22 czerwca 2013, 9:18

maciej tsw pisze:Trotyl nie prosi o historie złamanych kończyn tylko o wybór miejsca.
i potrzebuje macieja tsw na adwokata ??
czy to Twja prywatna inicjatywa ??
Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Post autor: trotyl » 24 czerwca 2013, 23:01

Powstał kolejny problem.W Ustrzykach Dolnych będę w niedzielę ok 19,czyli dalej nigdzie nie ruszę.Znacie jakiś tani nocleg w Dolnych albo w Lesku??
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5754
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 25 czerwca 2013, 17:29

trotyl pisze:Znacie jakiś tani nocleg w Dolnych albo w Lesku??
Tu, niestety, nic nie doradzę. Do tych miejscowości jeździliśmy na targ albo do sklepów jedynie :(

Może w sezonie będzie jednak jakiś bus, choćby do Ustrzyk Górnych, a w nich uda się zamówić nocleg w Domu Rekolekcyjnym. Spałam tam, było ok :) http://www.ustrzykigorne.przemyska.pl/j ... 4&Itemid=2
Blisko przystanku (w U.G. wszystko jest blisko przystanku ;)).
Anonymous

Post autor: Anonymous » 27 czerwca 2013, 18:33

Hej, Trotyl zapraszam do Vikinga w Ustrzykach Dolnych, tani i dobry http://nocleg.bieszczady.pl/viking/index.html W Lesku schronisko PTSM.
Które schronisko? Na ile jedziesz? Proponuję abyś zmienił miejsce, na pierwszy ogień wzięłabym Pod Małą Rawką, potem Jaworzec, a na koniec zapraszam do Balnicy. Tam dojedziesz kolejką, http://www.grupabieszczady.pl/index.php ... Itemid=149 Jeżeli jesteś Trotylem z dws to polecam Ci Osadne z kaplicą czaszek http://www.grupabieszczady.pl/index.php ... Itemid=133
Gdy będziesz w Lesku to warto przespacerować się na kirkut, zwiedzić synagogę i w Bieszczadzkim Domu Kultury wystawę świetnych fotografii Marcina Sceliny i na Kamień Leski, dziecku na pewno spodobają się. Na weekend ten z 6 zapraszam do Łupkowa, może będą jeszcze miejsca, a tam będzie redyk karpacki i super impreza targi sera, wystąpi Orkiestra św. Mikołaja, będą wozy traperskie wozić do koszaru z owcami, a i ddegustację sera masz w pakiecie. Miłej zabawy!
Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Post autor: trotyl » 27 czerwca 2013, 20:42

Tak to ja Trotyl z dws.Jadę na tydzień tak na tydzień.Myślałem o Vikingu.Ale wybrałem Bieszczadnik w Lesku.Będę w niedziele wieczorem , a jak się wyśpimy to trzeba kupić mapę i coś pomyśleć.Nie za bardzo lubię planować , wolę spontanicznie,bo wtedy jest ciekawiej :D
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Anonymous

Post autor: Anonymous » 27 czerwca 2013, 22:02

Na pewno nie będziesz się nudził, w Lesku jest księgarnia Bosz, a w niej mapa godna polecenia wydawnictwa Ruthenus, jest dobra do chaszczowania. Możesz nabyć także compass, ale uważaj. Oni ostatnio wydali wersję mapy dla blondynki, naprawdę jest to mapa dla idiotów. Połączenie turystycznej z poglądowej. Miłej zabawy!
Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Post autor: trotyl » 29 czerwca 2013, 9:21

A więc do zobaczenia na szlaku....Jakbyście spotkali osobnika w woodlandach i z dzieciakiem z ręką w gipsie to będziecie wiedzieli kto to :D :D
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Anonymous

Post autor: Anonymous » 03 lipca 2013, 16:07

A spotkałam ale w autokarze. Reagowałam z opóźnieniem tzn. przy wysiadaniu zorientowałam się z Kim rozmawiałam. Potem coś mi się pokiełbasiło i następnego dnia zabrałam ze sobą dla Córy mały prezent, czyli 4 mapy. Was już jednak w Ustrzykach Dolnych nie było. :(
Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Post autor: trotyl » 30 września 2013, 22:24

Ha,skoro powiedziało się A to i trzeba powiedzieć B.
Wyjazd nasz zaczął się w Grójcu z półgodzinnym opóźnieniem .Potem przez Radom ,Iłżę,Ostrowiec,Tarnobrzeg,Rzeszów do Ustrzyk Dolnych.Podróż autobusem trwała ponad 9 godzin.W Ustrzykach zajrzeliśy najpierw do Niedźwiadka coby coś wrzucić ciepłego na ruszt.Kamila czekała na pizze,a ja prowadziłem dyskusję z autochtonem.A o czym ??To wiadomo -o Siczce i KSU ( to muzyka z moich czasów,gdy byłem technikum).Spytałem jak trafić do Vikinga , ale ilość wypitego przez niego trunku,spowodowało,że kręciłem się wokół dworca(nieczynnego).W końcu nie wytrzymałem i zadzwoniłem do właściciela Vikinga, bo wilki niedługo tu mnie zjedzą.Gość tylko się spytał gdzie jestem i po kilkunasu minutach przybył busemi zabrał nas do lokalu.
W lokalu tłum ludzi.Jakaś wycieczka czy coś wtym stylu.No to popadłem-myślę.A tu od razu zapraszają mnie do stołu -rosół,schabowy,kompot.Oż w mordę-nie zamawiałem , ale jak dają to biorę.
Pewnie beknę przy rachunku :shock: .Kamila zjadła i poszła spać.
A ja zostałem z towrzystwem .I powiem tylko ,tak dobrze to dawno się nie bawiłem.Ekipa dobrze się integrowała a ja razem z nimi.Przyjęto mie bardzo życzliwie,choć byli to obcy ludzie.
Rano wstałem i poszedłem się rozliczyć z właścicielem.Okazało się,że za podwózkę,obiad,nocleg,kawę ,śniadanie zapłaciłem 5 dych za dwie osoby.Taniocha.
Kierownik tej ekipy nie chciał mnie wypuścić , jak się dowiedział,że zamierzam pochodzić po Bieszczadach.Mówi , Trotyl jedż z nami na jezioro ,popływamy statkiem,wieczorem wrócimy,będzie wesoło...Ale ja miałem inne plany.Okazało się,że jadą autobusem do Ustrzyk Górnych i nas zabiorą , tylko czekają na przewodnika.W ich rozmowie często padało słowo ...pani Lucyna..E,nie ,to niemożliwe,czyżby....Patrzymy a tu pędzi pani w czerwonym polarze i przeprasza za spóźnienie..W pewnym momencie pani ta przygląda się na moje etui na telefon wiszące na mojej szyi.A na nim przyczepiony jest znaczek z wiosennego zlotu GS.ale nic to jej nie mówiło.Zapakowaliśy się do autobusu i heja.Powiem tylko jedno..wieki szacunek dla Lucyny za informacje o Bieszczadach , które przekazał nam w czasie podróży. O mieszkańcach obecnych ,byłych, akcji Wisła ,wilkach , parzydle,czosnku niedzwiedzim,cerkwiach,o tym,żę Bóg jest jeden,reszta to polityka i pieniądze.Jechalimy piękną trasą przez Nasiczne.W pewnym momencie poprosiłem,aby nas ,gdzieś wypuścili,bo my chcemy iść na Rawkę.Lucyna ,powiedziała,że to za chwilę,bo jesteśmy już w Brzegach i kierowca się tam zatrzyma.I mamy iść w lewo.Podziękowałem ekipie za podwózkę(za free) i podając rękę pani przewodnik , powiedziałem..To ja TROTYL z DWS-u.Dawno nie widziałem takiej reakcji człowieka.Jakby w Ciebie Lucyno piorun strzelił..Pozwól ,żę Cię zacytuje..Ja pierdziu,ludzie wiecie,kto to jest ???To mój kolega z forum!!!!Jaki ten świat mały, a gdzie ta ze złamaną ręką???Na co Kamila pomachała gipsem.I wysiedliśmy w Brzegach
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Odpowiedz