Prośba do bieszczadników

Bieszczady, urokliwe pasmo leżące w Beskidach. Porozmawiasz tu o szlakach, trudnościach na nich, znajdziesz propozycje wycieczek dla początkujących i zaawansowanych. Przeczytasz także informacje dotyczące schronisk, Bieszczadzkiego Parku Narodowego i parków krajobrazowych znajdujących się na terenie Bieszczadów.

Moderator: Moderatorzy

Anonymous

Post autor: Anonymous » 01 października 2013, 7:45

Ech jeszcze coś z klimatu biesów zostało... :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 30 października 2013, 19:27

trotyl pisze:Ha,skoro powiedziało się A to i trzeba powiedzieć B.
Wyjazd nasz zaczął się w Grójcu z półgodzinnym opóźnieniem .Potem przez Radom ,Iłżę,Ostrowiec,Tarnobrzeg,Rzeszów do Ustrzyk Dolnych.Podróż autobusem trwała ponad 9 godzin.W Ustrzykach zajrzeliśy najpierw do Niedźwiadka coby coś wrzucić ciepłego na ruszt.Kamila czekała na pizze,a ja prowadziłem dyskusję z autochtonem.A o czym ??To wiadomo -o Siczce i KSU ( to muzyka z moich czasów,gdy byłem technikum).Spytałem jak trafić do Vikinga , ale ilość wypitego przez niego trunku,spowodowało,że kręciłem się wokół dworca(nieczynnego).W końcu nie wytrzymałem i zadzwoniłem do właściciela Vikinga, bo wilki niedługo tu mnie zjedzą.Gość tylko się spytał gdzie jestem i po kilkunasu minutach przybył busemi zabrał nas do lokalu.
W lokalu tłum ludzi.Jakaś wycieczka czy coś wtym stylu.No to popadłem-myślę.A tu od razu zapraszają mnie do stołu -rosół,schabowy,kompot.Oż w mordę-nie zamawiałem , ale jak dają to biorę.
Pewnie beknę przy rachunku :shock: .Kamila zjadła i poszła spać.
A ja zostałem z towrzystwem .I powiem tylko ,tak dobrze to dawno się nie bawiłem.Ekipa dobrze się integrowała a ja razem z nimi.Przyjęto mie bardzo życzliwie,choć byli to obcy ludzie.
Rano wstałem i poszedłem się rozliczyć z właścicielem.Okazało się,że za podwózkę,obiad,nocleg,kawę ,śniadanie zapłaciłem 5 dych za dwie osoby.Taniocha.
Kierownik tej ekipy nie chciał mnie wypuścić , jak się dowiedział,że zamierzam pochodzić po Bieszczadach.Mówi , Trotyl jedż z nami na jezioro ,popływamy statkiem,wieczorem wrócimy,będzie wesoło...Ale ja miałem inne plany.Okazało się,że jadą autobusem do Ustrzyk Górnych i nas zabiorą , tylko czekają na przewodnika.W ich rozmowie często padało słowo ...pani Lucyna..E,nie ,to niemożliwe,czyżby....Patrzymy a tu pędzi pani w czerwonym polarze i przeprasza za spóźnienie..W pewnym momencie pani ta przygląda się na moje etui na telefon wiszące na mojej szyi.A na nim przyczepiony jest znaczek z wiosennego zlotu GS.ale nic to jej nie mówiło.Zapakowaliśy się do autobusu i heja.Powiem tylko jedno..wieki szacunek dla Lucyny za informacje o Bieszczadach , które przekazał nam w czasie podróży. O mieszkańcach obecnych ,byłych, akcji Wisła ,wilkach , parzydle,czosnku niedzwiedzim,cerkwiach,o tym,żę Bóg jest jeden,reszta to polityka i pieniądze.Jechalimy piękną trasą przez Nasiczne.W pewnym momencie poprosiłem,aby nas ,gdzieś wypuścili,bo my chcemy iść na Rawkę.Lucyna ,powiedziała,że to za chwilę,bo jesteśmy już w Brzegach i kierowca się tam zatrzyma.I mamy iść w lewo.Podziękowałem ekipie za podwózkę(za free) i podając rękę pani przewodnik , powiedziałem..To ja TROTYL z DWS-u.Dawno nie widziałem takiej reakcji człowieka.Jakby w Ciebie Lucyno piorun strzelił..Pozwól ,żę Cię zacytuje..Ja pierdziu,ludzie wiecie,kto to jest ???To mój kolega z forum!!!!Jaki ten świat mały, a gdzie ta ze złamaną ręką???Na co Kamila pomachała gipsem.I wysiedliśmy w Brzegach
Prawdę powiedziawszy sama nie wiem kiedy byłam bardziej zaskoczona. Teraz czy w Ustrzykach Dolnych. Mimo wszystko chyba teraz. Do tego stopnia że postanowiłam się zalogować o po kilku próbach udało mi się. Wiesz co było najdziwniejsze. Miałam jakieś dziwne wrażenie, że spotkamy się i zabrałam dla Ciebie książki. Byłam tak wstrząśnięta i zmieszana, że zapomniałam Ci je wręczyć. Ot co
Awatar użytkownika
trotyl
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 383
Rejestracja: 02 czerwca 2012, 20:26
Lokalizacja: warka

Post autor: trotyl » 30 października 2013, 22:20

:D Może w przyszłym roku się zobaczymy..
A na ziemi pokój ludziom dobrej woli
Odpowiedz