24.07-02.08.2015. Rumunia. Trochę gór i trochę morza; czyli: "plany są po to, by je zmieniać" ;)

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
kaśka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 57
Rejestracja: 04 sierpnia 2010, 20:40
Lokalizacja: Pabianice :)
Kontakt:

Post autor: kaśka » 10 sierpnia 2015, 19:41

PS. a górki wyglądają świetnie ... :spoko:
Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko. (A.Einstein)
Awatar użytkownika
sonia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 222
Rejestracja: 02 lipca 2010, 13:06
Lokalizacja: gliwice

Post autor: sonia » 10 sierpnia 2015, 20:07

Grochu
przy "gupotach" i arbuzach się popłakałam ze śmiechu;-))
i jeszcze mistrz drugiego planu z flagą w ręku....

Ekipa fajna to deszcze , burze i przeciwności losu nietraszne!!

mógłbyś kiedyś napisać bylejaką relację?
"Nie wystarczy mówić do rzeczy, trzeba mówić do ludzi"
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4566
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Grochu » 10 sierpnia 2015, 22:12

kaśka pisze:otóż z ciekawości wpisałam sobie do internetu hasło "język węgierski"
Kasiu - to było w Rumunii, nie na Węgrzech :lol:
sonia pisze:i jeszcze mistrz drugiego planu z flagą w ręku....
Hmmm....mistrzyniom pierwszego planu też niczego nie brakuje ;)
sonia pisze:mógłbyś kiedyś napisać bylejaką relację?
Mógłbym. Ale....nie kuś.... ;)
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4355
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: HalinkaŚ » 10 sierpnia 2015, 22:19

Grochu pisze:Otloszpotlosznierozmotlosz
:lol: :lol: :lol: sam to wymyśliłeś? ;) ;) mnie się bardzo podoba, może wykorzystam we wrześniu :lol:
Dla całej ekipy :brawo: :brawo: za różnorodność, za wytrwałość, za przeciwności :brawo: :brawo:
Grochu, świetna relacja :brawo:
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
kaśka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 57
Rejestracja: 04 sierpnia 2010, 20:40
Lokalizacja: Pabianice :)
Kontakt:

Post autor: kaśka » 10 sierpnia 2015, 23:30

Grochu pisze:[Otloszpotlosznierozmotlosz - "dzień dobry" po węgiersku
(...) Kasiu - to było w Rumunii, nie na Węgrzech :lol:
ależ Groszku :D sam zacząłeś od węgierskiego :lol: :lol: :lol:
Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko. (A.Einstein)
Awatar użytkownika
heathcliff
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2670
Rejestracja: 27 maja 2009, 20:24
Lokalizacja: _Ziemia Dystrykt_Ruda Śląska Sektor_1
Kontakt:

Post autor: heathcliff » 11 sierpnia 2015, 4:55

szuroszmituberetem
Grochu pisze:w końcu 2/3 planu zostało wykonane
aż 2/3 biorąc pod uwagę dalekosiężność planowania :8)
Przytulam żonę i jestem szczęśliwie wolny... Ile wyjść tyle powrotów życzy heathcliff

https://plus.google.com/117458080979094658480
mariuszg
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1282
Rejestracja: 11 marca 2010, 13:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: mariuszg » 11 sierpnia 2015, 8:57

Grochu pisze: Tidżej powiedział/-a: Widać dużą znajomość tematu

No jak nie jak tak? Ale zdradzę, że to Mariusz szczególnie się wykazał na tym polu
Oj, tam... Chyba każdy miłośnik kobiecych ... tzn. syrenich kształtów poradziłby sobie równie dobrze :twisted:
kaśka pisze:Nem eszem csecsemőt – Nie jadam niemowląt
A tego to już koniecznie się musze nauczyć :D

A'propos jeszcze komfortu jazdy . Wg. mediów rumuńskie drogi uchodzą za najbardziej niebezpieczne w UE. I nie chodzi tu chyba o ich jakość , bo miałem wrażenie , ze nawierzchniowo to wypada chyba lepiej niż w Polsce.
Ale styl jazdy :o ... to rzeczywiście koszmarek.
Wyprzedzanie na zakręcie przy podwójnej ciągłej i to pod górkę nagminne. Nadużywanie klaksonu , zajeżdżanie drogi.
Nasi rodzimi drogowi debile mogą się schować.
Dla kierowcy pochodzącego z kraju o bardzo wysokiej kulturze jazdy to może być szok
"Rozmowa na poziomie to wymiana poglądów , a nie narzucanie ich."
"Uczmy się na cudzych błędach
bo sami wszystkich popełnić nie zdążymy"
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4566
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Grochu » 11 sierpnia 2015, 17:42

HalinkaŚ pisze:Grochu powiedział/-a:
Otloszpotlosznierozmotlosz

:lol: :lol: :lol: sam to wymyśliłeś? ;) ;)
Nie. Zasłyszane. Gdzieś tam kiedyś w czasie któregoś "Budapest by night" Pomińmy szczegóły :twisted:
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Doris

Post autor: Doris » 11 sierpnia 2015, 20:30

HalinkaŚ pisze: Dla całej ekipy :brawo: :brawo: za różnorodność, za wytrwałość, za przeciwności :brawo: :brawo:
i za poczucie humoru, bez tego to bym oszala :P tyle tego slońca było ... :twisted:
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4566
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Grochu » 11 sierpnia 2015, 22:06

Doris pisze:tyle tego slońca było ...
No tak....u nas to co innego ;)
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Doris

Post autor: Doris » 11 sierpnia 2015, 23:02

tosz, dalej szuszę na tej szuszy szwe szęby :5:
Awatar użytkownika
Pudelek
Turysta
Turysta
Posty: 2743
Rejestracja: 23 czerwca 2008, 17:43
Lokalizacja: Oberschlesien

Post autor: Pudelek » 12 sierpnia 2015, 0:42

mariuszg pisze:Generalnie w Rumunii ciężko się było porozumieć. Angielski szczątkowo , niemiecki zapomnij
kurczę, a w 2009 w wielu miejscach Siedmiogrodu (głównie Braszów i Sighisoara) to własnie po niemiecku ludzie zagadywali...

Bucegi to przeszliście praktycznie dokładnie taką trasą jaką kiedyś chciałem iść, pogoda nie dopisała i... trzeba było zmienić plany ;) Jak warunki noclegowe na Omulu?
https://picasaweb.google.com/110344506389073663651
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
"Szanowny Prezydencie. Błogosławione łono, które Ciebie nosiło i piersi, które ssałeś"
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 841
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Barbórka » 12 sierpnia 2015, 10:40

ja pamiętam, że Włoski przydał mi się w Rumunii, a największe niezrozumienie miałam na Węgrzech ;) to dopiero wyzwanie
mariuszg
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1282
Rejestracja: 11 marca 2010, 13:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: mariuszg » 12 sierpnia 2015, 11:24

Pudelek pisze: Sighisoara) to własnie po niemiecku ludzie zagadywali...
Faktycznie dziwne , ponieważ mieszkało tam kiedyś kupę Niemców ( vide zdjęcia z cmentarza ) , kręci się kupa niemieckich turystów , to niemiecki jako drugi język powinien funkcjonować zwłaszcza w handlu i usługach. No , ale może miałem akurat pech i trafiałem na takich , którzy nie mieli do języków smykałki :8)
Pudelek pisze:Jak warunki noclegowe na Omulu?
Jak jest na dole , czyli na pokojach, nie wiem , bo tam nie byliśmy. Było zajęte. Przydzielono nam natomiast grupenschlafzimmer ( 30 RON za koję ) , czyli takie długie pomieszczenie na strychu. Wejście z zewnątrz po drabinie. Brak wody , prądu i zakaz używania ognia pod wszelką postacią.
Koce i jakaś szczątkowa pościel , ale lepiej mieć własny śpiwór. Wychodek na dworze za chałupą , typu dziura w posadzce betonowej 30 x 30 cm , bez światła. :aniolek:
Surowo , prymitywnie i romantycznie :D
W kantynie kupisz piwo , zupę i cos tam jeszcze ( nie pamiętam już co ).
Ja tam w każdym razie nie narzekam . Ważne , ze było ciepło i sucho , a impreza wieczorna była bardzo wesoła :D
"Rozmowa na poziomie to wymiana poglądów , a nie narzucanie ich."
"Uczmy się na cudzych błędach
bo sami wszystkich popełnić nie zdążymy"
Awatar użytkownika
eska
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 388
Rejestracja: 10 marca 2011, 12:32
Lokalizacja: Nysa

Post autor: eska » 12 sierpnia 2015, 13:39

mariuszg pisze:Ważne , ze było ciepło i sucho , a impreza wieczorna była bardzo wesoła :D
Dokładnie :D sucho i ciepło , nawet za ciepło. Fakt mieliśmy fajną imprezę na workach z cementem czy czymś tam jeszcze :lol: ale całkiem sympatycznie.
"..błogosławieni, którzy poznali smak przygody, albowiem oni wiedzą co to wolność, i co to radość życia..."
Odpowiedz