12.09.2015 Granaty

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Katarynka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 907
Rejestracja: 17 sierpnia 2010, 13:44

12.09.2015 Granaty

Post autor: Katarynka » 13 września 2015, 21:05

Dawno nie byłam w Polskich Tatrach, dlatego spodobał mi się pomysł Macieja-tsw i szlak na Granaty. Zadzwoniłam do Atiny, czy też nie chciałaby jechać pomimo, że aby zdążyć na Polskiego Busa o 4 rano musiałyśmy wstać o 2 w nocy...
Do Zakopanego dojechaliśmy parę minut po 6 i szybko dojechaliśmy do Kuźnic i wyruszyliśmy na szlak do Doliny Gąsienicowej i Murowańca. Tym razem przez Boczań dla odmiany. W Zakopanym i większość drogi do schroniska mżyło i nie zapowiadało się na rozpogodzenie, ale jakoś zbytnio się tym nie przejmowaliśmy. Maciej po drodze powiedział nam, że w schronisku dołączą do nas jeszcze dwie osoby z forum e-góry Jola (jolar) i Kasia i razem pójdziemy dalej. Dalej już było coraz lepiej, już nad Czarnym Stawem Gąsienicowym wiedzieliśmy, że to będzie super udany dzień a dawno nie widziane widoki cieszyły oczy :) Skręciliśmy na żółty szlak ciesząc się, że większość ludzi, którzy dogonili nas po drodze poszło na Zawrat, Kościelec i Kozi Wierch. Na Granatach było przepięknie, pogoda bardzo fotograficzna i robiliśmy mnóstwo zdjęć. Dziewczyny okazały się super towarzyszkami, było wesoło :D Schodziliśmy zielonym szlakiem do Zmarzłego Stawu i dalej na dół do Czarnego Stawu i Murowańca na obiad. W Kużnicach pożegnaliśmy się z Kasią i Jolą, które zostały w Zakopanem do dzisiaj.
Jola miała plan zdobyć Kościelec, czego jej bardzo zazdrościliśmy, jestem pewna, że się udało :D
My złapaliśmy autobus Szwagropolu do Krakowa i na wieczór byliśmy już w domach.

Maciej, dzięki za pomysł i zamówienie tej wspaniałej pogody, wiemy, że np na Świnicy już tak ładnie nie było.

A my zrobiliśmy tego dnia 18 km i 1300 m przewyższenia :)

Obrazek Obrazek

reszta zdjęć:
https://picasaweb.google.com/1031643500 ... wbv7xp6YeQ#
maciej tsw
Turysta
Turysta
Posty: 79
Rejestracja: 13 kwietnia 2013, 14:44

Post autor: maciej tsw » 14 września 2015, 9:53

Wycieczka jak napisała Kasia faktycznie bardzo udana zapomniała jednak dodać ,że dziewczyny robiły wszystko abym myślał że to ja decyduję kiedy robimy odpoczynek,kiedy jemy itp. :hura:
Awatar użytkownika
Atina
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 99
Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 20:24

Post autor: Atina » 14 września 2015, 10:49

Pogoda, widoki, towarzystwo - wszystko dopisało :) jednak pewien niedosyt pozostał ... można się było sprężyć i podreptać jeszcze na Kościelec ;)
Awatar użytkownika
Malgo
Turysta
Turysta
Posty: 1676
Rejestracja: 27 września 2010, 18:04

Post autor: Malgo » 14 września 2015, 12:14

A trudne te Granaty? :)
"(...) Rozmiłowana, roztęskniona,
Schodzi powoli od miesiąca
Zamykać Tatry w swe ramiona (...)"
https://get.google.com/albumarchive/101 ... 1781546915
Awatar użytkownika
Królik
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 6109
Rejestracja: 22 lipca 2007, 23:27
Kontakt:

Post autor: Królik » 14 września 2015, 13:59

Katarynka Ile Wam zajęła całość drogi Kużnice-Granaty-Kuźnice (proszę odejmij czas na obiad w Murowańcu :) )
"I'd waited so long to find you, I'd been through the heartbreak and the pain
But of course you already know that cos you've been throught the same."

"Cliche" - FISH

KRÓLICZA GALERIA ZDJĘĆ
Awatar użytkownika
Katarynka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 907
Rejestracja: 17 sierpnia 2010, 13:44

Post autor: Katarynka » 14 września 2015, 14:19

Trochę po 6 wyruszyliśmy z Kuźnic, a z powrotem w schronisku byliśmy ok. 14 na obiedzie :), czyli z zejściem do Kuźnic coś ok. 10 h łącznie.
Szliśmy powoli...

A dokładne czasy, to zna Maciej, bo wyliczał nam czas na odpoczynek i popasy :zoboc: :lol:

Małgo, Granaty nie są trudne, ale nie znam Twoich kryteriów trudności, są ekspozycje, jest stromo, Granaty są częścią Orlej Perci...
:)
maciej tsw
Turysta
Turysta
Posty: 79
Rejestracja: 13 kwietnia 2013, 14:44

Post autor: maciej tsw » 14 września 2015, 15:00

A dokładne czasy, to zna Maciej, bo wyliczał nam czas na odpoczynek i popasy

Dawno się tak nie uśmiałem czytając posta ,ale niech będzie .
Każdy odcinek mimo jak napisała Kasia że tempo było wolne pokonywaliśmy zgodnie z oznakowaniem.
Awatar użytkownika
Malgo
Turysta
Turysta
Posty: 1676
Rejestracja: 27 września 2010, 18:04

Post autor: Malgo » 14 września 2015, 15:43

Katarynka pisze:Małgo, Granaty nie są trudne, ale nie znam Twoich kryteriów trudności, są ekspozycje, jest stromo, Granaty są częścią Orlej Perci...
Kasiu, a którą część uważasz za najtrudniejszą? Ja zastanawiam się czy po prostu nie wejść i zejść tym samym szlakiem aczkolwiek z pewnością pozostanie niedosyt. Wygląda na to, że można fajną pętelkę zrobić między Skrajnym i Zadnim Granatem schodząc do Koziej Dolinki i chyba tę trasę właśnie zrobiliście? Osobiście wolę większe trudności pokonywać pod górę i łagodniej sobie schodzić, a co do wrażliwości na ekspozycję, to nie czuję się zwykle komfortowo, ale niejaką Bystrą Ławkę, Szpiglas, Giewont i Zawrat pokonałam. Jest to dużo trudniejsze?
"(...) Rozmiłowana, roztęskniona,
Schodzi powoli od miesiąca
Zamykać Tatry w swe ramiona (...)"
https://get.google.com/albumarchive/101 ... 1781546915
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4584
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11

Post autor: Grochu » 14 września 2015, 17:28

Malgo pisze:Ja zastanawiam się czy po prostu nie wejść i zejść tym samym szlakiem aczkolwiek z pewnością pozostanie niedosyt.
Z pewnością ;)
Malgo pisze:a co do wrażliwości na ekspozycję, to nie czuję się zwykle komfortowo, ale niejaką Bystrą Ławkę, Szpiglas, Giewont i Zawrat pokonałam.
Gosiu - ale to nie to samo.
Malgo pisze: Jest to dużo trudniejsze?
To nie chodzi o jakieś trudności techniczne, bo takich tam nie ma. Chodzi o wrażliwość na ekspozycję. Granaty polecam, ale jak Cię znam, to nie radzę się tam wybierać w pojedynkę, bo w kilku miejscach możesz się poczuć niepewnie.
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
Barbórka
Turysta
Turysta
Posty: 847
Rejestracja: 02 stycznia 2011, 21:12

Post autor: Barbórka » 15 września 2015, 8:16

To nie chodzi o jakieś trudności techniczne, bo takich tam nie ma. Chodzi o wrażliwość na ekspozycję. Granaty polecam, ale jak Cię znam, to nie radzę się tam wybierać w pojedynkę, bo w kilku miejscach możesz się poczuć niepewnie.
To prawda, mo osobiście w dwóch miejscsch przydała się pomocna męska dłoń dla pewności, szliśmy na granaty żlebem kulczyńskiego i to polecam bardzo bardzo;)
Anonymous

Re: 12.09.2015 Granaty

Post autor: Anonymous » 15 września 2015, 16:30

Katarynka pisze:Dawno nie byłam w Polskich Tatrach, dlatego spodobał mi się pomysł Macieja-tsw i szlak na Granaty. Zadzwoniłam do Atiny, czy też nie chciałaby jechać pomimo, że aby zdążyć na Polskiego Busa o 4 rano musiałyśmy wstać o 2 w nocy...
Do Zakopanego dojechaliśmy parę minut po 6 i szybko dojechaliśmy do Kuźnic i wyruszyliśmy na szlak do Doliny Gąsienicowej i Murowańca. Tym razem przez Boczań dla odmiany. W Zakopanym i większość drogi do schroniska mżyło i nie zapowiadało się na rozpogodzenie, ale jakoś zbytnio się tym nie przejmowaliśmy. Maciej po drodze powiedział nam, że w schronisku dołączą do nas jeszcze dwie osoby z forum e-góry Jola (jolar) i Kasia i razem pójdziemy dalej. Dalej już było coraz lepiej, już nad Czarnym Stawem Gąsienicowym wiedzieliśmy, że to będzie super udany dzień a dawno nie widziane widoki cieszyły oczy :) Skręciliśmy na żółty szlak ciesząc się, że większość ludzi, którzy dogonili nas po drodze poszło na Zawrat, Kościelec i Kozi Wierch. Na Granatach było przepięknie, pogoda bardzo fotograficzna i robiliśmy mnóstwo zdjęć. Dziewczyny okazały się super towarzyszkami, było wesoło :D Schodziliśmy zielonym szlakiem do Zmarzłego Stawu i dalej na dół do Czarnego Stawu i Murowańca na obiad. W Kużnicach pożegnaliśmy się z Kasią i Jolą, które zostały w Zakopanem do dzisiaj.
Jola miała plan zdobyć Kościelec, czego jej bardzo zazdrościliśmy, jestem pewna, że się udało :D
My złapaliśmy autobus Szwagropolu do Krakowa i na wieczór byliśmy już w domach.

Maciej, dzięki za pomysł i zamówienie tej wspaniałej pogody, wiemy, że np na Świnicy już tak ładnie nie było.

A my zrobiliśmy tego dnia 18 km i 1300 m przewyższenia :)

Obrazek Obrazek

reszta zdjęć:
https://picasaweb.google.com/1031643500 ... wbv7xp6YeQ#
Chciałam powiedzieć, że wycieczka super udana, szczególnie dla mnie! :) Już od kilku ładnych dni gościłam w Tatrach ale niestety pogoda mnie nie rozpieszczała za bardzo :( Także bardzo się cieszyłam, że zapowiadali ciepły weekend i mogłam się udać tam gdzie najbardziej lubię czyli w Tatry Wysokie. Szlak bardzo mi się spodobał i pozostał pewien niedosyt, że nie udało się przejść całej Orlej. Kościelec oczywiście w niedzielę odwiedziłam ;)
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4584
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11

Post autor: Grochu » 15 września 2015, 16:42

jolar pisze:Kościelec oczywiście w niedzielę odwiedziłam
No to gratki :)
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 września 2015, 21:15

https://www.dropbox.com/s/emtpdoumrfx4o ... J.zip?dl=0# przesyłam link do zdjęć zrobionych przez Kasię :)
Anonymous

Post autor: Anonymous » 15 września 2015, 21:16

Grochu pisze:
jolar pisze:Kościelec oczywiście w niedzielę odwiedziłam
No to gratki :)
Dziękuję :) Fajnie było! Dużo planów na ten urlop było ale pogoda praktycznie wszystkie pokrzyżowała więc pewnie jeszcze w niedługim czasie na jakiś weekend będę chciała jechać w Tatry :)
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4364
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 15 września 2015, 22:57

Mimo początkowej nieciekawej aurze, bardzo udana wycieczka, te chmurki tylko dodały uroku zdjęciom. Gratki dla całej ekipy. :brawo: :brawo:
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Odpowiedz