Rowerowe wycieczki Roberta J

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Robert J
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2070
Rejestracja: 25 grudnia 2011, 20:35
Lokalizacja: Charbielin

Rowerowe wycieczki Roberta J

Post autor: Robert J » 13 listopada 2015, 15:36

Wzorem innego forum postanowiłem i tutaj założyć podobny wątek gdzie będę wrzucać krótkie relacje z rowerowych wypadów po mojej okolicy, ale nie tylko. Część moich wypadów nie jest już warta zakładania osobnych wątków bo i tak moje wypociny czyta coraz mniej osób, a tak wszystko będzie w jednym miejscu ;)

Relacje z kilkudniowych wypadów będą tak jak do tej pory czyli w postaci "seriali".

Daty w tytule nie piszę bo to raczej nie ma sensu ;)

Na początek:

31.10.2015 Orlik, Rejviz i okolice...

Chcąc wykorzystać choć odrobinę ładny dzień jadę na jeden z moich ulubionych szczytów - Orlik. Jest to najbliższy szczyt mojego miejsca zamieszkania, który przekracza 1000 m n.p.m. U mnie na przedgórzu smog straszny. Nie ma czym oddychać, a wystarczy pojechać kilka kilometrów na południe i jest diametralna zmiana w czystości powietrza. Szkoda tylko, że nie chciało mi się wcześniej wstać ...

Jadę standardowo na ZH i kawałek dalej odbijam w dolinę rzeki Oleśnicy. Przez Dolni Udoli(część Zlatych Hor) do Horni Udoli gdzie wspinam się ostro pod wyciągiem narciarskim.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zjazd na Drakov i tam wybieram jedną z wielu leśnych dróg asfaltowych. Po kilku kilometrach jazdy wzdłuż Podzameckiego Potoku asfalt się kończy. Tutaj odbijam na zwykłą leśną drogę. Jej nachylenie jest jednak zbyt duże by jechać rowerem. Końcówka to ledwo widoczna ścieżka, a ostatnie 500 metrów już tradycyjnie na kopułę szczytową. Przechodzę przez ogrodzenie chroniące młodnik przed zwierzyną bo to jedyne miejsce w okolicy szczytu skąd widać cokolwiek w kierunku wschodnim. Dziś inwersja jednak zbyt wysoko. W innych kierunkach widoki są coraz bardziej ograniczone przez podrastający las.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zjazd ze szczytu już szeroką drogą przez jedyne skrzyżowanie szlaków pieszych w paśmie Orlika i ekspresowy zjazd do najwyżej położonej miejscowości na Śląsku. Późnopopołudniowe światło sprawia, że decyduję się kontynuować dalszą jazdę w dół po polanach i innych pastwiskach. Warto było. Jeszcze sporo jesiennych barw.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pokonuję kilka razy pastuch pod napięciem, przedzieram się przez gęste chaszcze i zanurzam się w to co widać z daleka w dole :lol:

Obrazek

Obrazek

https://plus.google.com/photos/11790176 ... 161?sort=1
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2015, 12:43 przez Robert J, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Skadi
Turysta
Turysta
Posty: 204
Rejestracja: 16 marca 2010, 16:11
Lokalizacja: Legnica

Post autor: Skadi » 15 listopada 2015, 10:23

Ja niedawno zaczęłam przygodę z MTB, więc temat dla mnie bardzo ciekawy :) Będę często zaglądać :)
Awatar użytkownika
Robert J
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2070
Rejestracja: 25 grudnia 2011, 20:35
Lokalizacja: Charbielin

Post autor: Robert J » 15 listopada 2015, 14:10

Skadi pisze:Ja niedawno zaczęłam przygodę z MTB, więc temat dla mnie bardzo ciekawy :) Będę często zaglądać :)
Miło słyszeć, że kogoś interesuje ten temat :)

Dodam jeszcze filmik, który wykonał kolega podczas zjazdu z BK w dniu Niepodległości. Plany na tamten dzień mieliśmy zupełnie inne, ale przez cały dzień w Sudetach Wschodnich padał deszcz i już nic więcej nam się nie chciało ;)

https://www.youtube.com/watch?v=GqsITAQPMVc
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5696
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 15 listopada 2015, 14:32

Robert J pisze:Dodam jeszcze filmik, który wykonał kolega podczas zjazdu z BK w dniu Niepodległości.
Z jaką prędkością (średnią, maksymalną) był ten zjazd?
I co pysznego zajadałeś na koniec? ;) :)
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 931
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33
Lokalizacja: Z drogi

Re: Rowerowe wycieczki Roberta J

Post autor: Wiolcia » 15 listopada 2015, 14:41

Robert J pisze:Część moich wypadów nie jest już warta zakładania osobnych wątków bo i tak moje wypociny czyta coraz mniej osób, a tak wszystko będzie w jednym miejscu ;)
Ja tam zawsze chętnie zajrzę. Choć nie zawsze komentuję, chętnie szukam inspiracji i cieszę oko Twoimi zdjęciami.
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
Robert J
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2070
Rejestracja: 25 grudnia 2011, 20:35
Lokalizacja: Charbielin

Post autor: Robert J » 15 listopada 2015, 14:55

Dżola Ry pisze:
Robert J pisze:Dodam jeszcze filmik, który wykonał kolega podczas zjazdu z BK w dniu Niepodległości.
Z jaką prędkością (średnią, maksymalną) był ten zjazd?
I co pysznego zajadałeś na koniec? ;) :)
Jakoś strasznie szybko to nie było. GoPro oszukuje perspektywę. W lesie było ze 40 km/h max. , na łące pod 60 km/h ;)

Na koniec była zwykła czosnkowa :)
Wiolcia pisze:Ja tam zawsze chętnie zajrzę. Choć nie zawsze komentuję, chętnie szukam inspiracji i cieszę oko Twoimi zdjęciami.
Miło słyszeć, ale wydaje mi się, że wiele osób już jakiś czas temu mnie dogoniło w kwestii fotografii, a nawet wyprzedziło :)
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 931
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33
Lokalizacja: Z drogi

Post autor: Wiolcia » 15 listopada 2015, 15:21

Robert J pisze:
Wiolcia pisze:Ja tam zawsze chętnie zajrzę. Choć nie zawsze komentuję, chętnie szukam inspiracji i cieszę oko Twoimi zdjęciami.
Miło słyszeć, ale wydaje mi się, że wiele osób już jakiś czas temu mnie dogoniło w kwestii fotografii, a nawet wyprzedziło :)
A to bardzo dobrze, bo będzie jeszcze więcej do oglądania! Zresztą i tak jesteś w czołówce, więc nie ma się co martwić.
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5696
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 15 listopada 2015, 15:27

Robert J pisze:Jakoś strasznie szybko to nie było. GoPro oszukuje perspektywę. W lesie było ze 40 km/h max. , na łące pod 60 km/h
No to rzeczywiście nieprędko! :8p: :D Śmierć w oczach ;)
Robert J pisze:Miło słyszeć, ale wydaje mi się, że wiele osób już jakiś czas temu mnie dogoniło w kwestii fotografii, a nawet wyprzedziło :)
Robert, nawet jeśli by dogoniło to czy to zmienia fakt nadzwyczajnej urody Twoich zdjęć??! Absolutnie!!!
(tylko to nienaturalnie szafirowe niebo mi nie leży ;) )
Robert J pisze: i tak moje wypociny czyta coraz mniej osób,
Do tych słów mam w zanadrzu kilka komentarzy...
Jedne na podważenie tej tezy, inne na jej potwierdzenie...
I nie tylko Twoich "wypocin" dotyczące.

Nie będę ich przytaczać, powiem tylko, że rozumiem, jak trudno się zmotywować do opowieści, gdy ma się wrażenie, że wszyscy wyszli z sali ;)
Mnie na niej nie było chwilę (3-miesięczną ;) ), ale powoli zaczynam wracać i choć nie wiem, czy zdołam opanować zaległości to staram się przynajmniej być na bieżąco :)
Awatar użytkownika
Robert J
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2070
Rejestracja: 25 grudnia 2011, 20:35
Lokalizacja: Charbielin

Post autor: Robert J » 15 listopada 2015, 16:11

Dżola Ry pisze: (tylko to nienaturalnie szafirowe niebo mi nie leży )
Mi się podoba efekt nieba, który uzyskujemy dzięki zastosowaniu filtra polaryzacyjnego. Zresztą to jedyny filtr którego działania nie damy rady zasymulować w żadnym z programów do obróbki ;)

Dżola Ry pisze:Do tych słów mam w zanadrzu kilka komentarzy...
Jedne na podważenie tej tezy, inne na jej potwierdzenie...
I nie tylko Twoich "wypocin" dotyczące.

Nie będę ich przytaczać, powiem tylko, że rozumiem, jak trudno się zmotywować do opowieści, gdy ma się wrażenie, że wszyscy wyszli z sali
Mnie na niej nie było chwilę (3-miesięczną ), ale powoli zaczynam wracać i choć nie wiem, czy zdołam opanować zaległości to staram się przynajmniej być na bieżąco :)


Wszystkiemu winien fb ;)
Człowiek z natury jest leniwy i jeżeli czegoś nie musi i nie chce to tego nie robi ;)

Ja na szczęście nie widzę problemu by skopiować tekst i zdjęcia ze swojego bloga i zamieścić je na forum(choć nie wykluczam, że mi się kiedyś odechce) :)
Awatar użytkownika
Robert J
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2070
Rejestracja: 25 grudnia 2011, 20:35
Lokalizacja: Charbielin

Post autor: Robert J » 15 listopada 2015, 19:19

Kolejna wycieczka, a właściwie dwie na ten sam szczyt czyli na Pradziada. Zaczął się już sezon inwersyjny, a inwersja oznacza genialne widoki z gór.

01.11.2015

Plan był taki by wcześnie dotrzeć na szczyt i poczekać na wschód słońca. Sęk w tym, że wszędzie była fajna pogoda tylko nie na szczycie. Po dotarciu na miejsce przez szczyt przetacza się coraz więcej chmur. Wieje bardzo mocny wiatr, a temperatura spada sporo poniżej zera.

Obrazek

Obrazek

Rezygnuję ze wschodu i postanawiam zjechać na dół i poszukać jakiegoś miejsca gdzie będę mógł spędzić resztę nocy. Wybór padł na werandę chaty Hubertka niedaleko szczytu Hřeben ponad Karlovą Studanką.

Obrazek

Z rana jest zimno i wietrznie. Za to w górach nie ma już śladu chmur.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Postanawiam wracać do domu trochę okrężną trasą. Jadę w kierunku Małej Moravki przez łąki i pastwiska. Odbijam na Rudną pod P.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jakimiś mniej uczęszczanymi drogami i ścieżkami przez Andělską Horę do Vrbna pod P.

Obrazek

Obrazek

Wzdłuż Czarnej Opawy przez Mnichov na Drakov. Później już główną drogą do domu gdzie dostaję info, że w sąsiedniej wsi jeden rolnik zahaczył pługiem o pewne żelastwo. Jadę na miejsce. Okazuje się, że to co zahaczył rolnik to górna płyta wieżyczki ciężkiego czołgu IS-2. Na zdjęciu jest odwrócona dnem do góry. W tych okolicach zatrzymał się front i Niemcy sporo napsuli krwi Rosjanom. Front nie dotarł już do nieodległych Głuchołaz...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

03.11.2015

Ponownie jadę na Pradziada. Jednak tym razem na zachód słońca. Niestety okazało się, że dzień już zbyt krótki by zdążyć na szczyt rowerem po pracy :(
O zachodzie słońca jestem na Ovcarni i już mi się nie śpieszy na szczyt. Po rozłożeniu sprzętu i dłuższym naświetlaniu pokazały się nawet Tatry, a przecież to niemal 240 km! Ciekawy musiał być widok za dnia.

Obrazek

W kierunku Karkonoszy widoki zupełnie inne.

Obrazek

Obrazek

Im później tym więcej gwiazd na niebie. Na foceniu spędzam prawie dwie godziny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wieczór był bardzo ciepły. Na szczycie zanotowałem +11 stopni, a po zjeździe na dół w Vrbnie było już -2 stopnie.

Galeria:

https://plus.google.com/photos/11790176 ... 7400002081
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1074
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Han-Ka » 17 listopada 2015, 8:36

Dżola Ry pisze:trudno się zmotywować do opowieści, gdy ma się wrażenie, że wszyscy wyszli z sali
Na szczęście jeszcze nie wszyscy. Staram się na bieżąco śledzić relacje, jestem wiernym czytelnikiem seriali, z przyjemnością oglądam zdjęcia. Może tylko rzadziej komentuję, no bo często musiałabym się powtarzać.

Teraz zabieram głos, aby zmotywować zarówno Roberta, jak i innych autorów relacji. Nie rezygnujcie, czekamy na Wasze opisy i fotki. Dla mnie są one inspiracją do planowania własnych wyjazdów i odkrywają nieznane dotąd miejsca :) .
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
dmirstek
Turysta
Turysta
Posty: 43
Rejestracja: 20 grudnia 2014, 21:52

Post autor: dmirstek » 17 listopada 2015, 14:35

Ja również bardzo lubię relacje i zdjęcia Roberta. Czytam, ale raczej rzadko komentuję, bo bez sensu ciągle powtarzać "fajnie", "super", itd/
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7533
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 17 listopada 2015, 18:08

Pisać, czytać i komentować. Ja też wszystkie relacje czytam, może niekiedy po pewnym czasie, ale czytam.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5696
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 17 listopada 2015, 18:16

dmirstek pisze:bo bez sensu ciągle powtarzać "fajnie", "super", itd/
Myślę, że to zdecydowanie ma sens. Mówi choćby tyle, że przeczytałem i uważam, że nie był to czas zmarnowany ;)


A że też nie lubię się ciągle powtarzać - poświęcam trochę wysiłku na to, by znaleźć jakieś inne słowa komentarza, przynajmniej w stosunku do tych, którzy ten wysiłek także podejmują względem innych autorów :)

Nie wierzę, że są tacy, dla których nie ma znaczenia, czy jest jakiś odzew na ich relacje, czy jego brak... :)
Awatar użytkownika
heathcliff
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2609
Rejestracja: 27 maja 2009, 20:24
Lokalizacja: _Ziemia Dystrykt_Ruda Śląska Sektor_1
Kontakt:

Post autor: heathcliff » 19 listopada 2015, 15:44

Robert J pisze:Miło słyszeć, że kogoś interesuje ten temat
Jakby inaczej mogło być. Pieszo człowiek nie jest w stanie zobaczyć tyle co z dwóch kółek i to jeszcze twoim spojrzeniem.

Robert J pisze: ale wydaje mi się, że wiele osób już jakiś czas temu mnie dogoniło w kwestii fotografii, a nawet wyprzedziło
To dobrze że Tobie "wydaje się" Naturalność, przejrzystość, opis i spojrzenie przez obiektyw to coś do czego ja chętnie tu zaglądam choć nie zawsze to widać. Zdjęcia nocne, wieczorne i poranne twojego autorstwa to po prostu lubię i dlatego tu jestem.
Przytulam żonę i jestem szczęśliwie wolny... Ile wyjść tyle powrotów życzy heathcliff

https://plus.google.com/117458080979094658480
Odpowiedz