06.2016 - Rowerowa Azja

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 945
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33

06.2016 - Rowerowa Azja

Post autor: Wiolcia » 09 sierpnia 2016, 4:23

Dawno się nie odzywaliśmy, ale będąc w drodze trudno o regularny kontakt ze światem. A na drogach i bezdrożach Azji jesteśmy już rowerowo prawie półtora miesiąca. Więcej szczegółów na naszej stronie:
http://dwagroszki.pl/rowerowa_azja.htm

Obrazek

Aktualnie jesteśmy w zielonej i bezkresnej Mongolii i powoli kierujemy się do jej starej stolicy - Karakorum. Za nami fantastyczny miesiąc w Rosji, która tak nas rozpieściła towarzysko i jedzeniowo, że nadal nie możemy przywyknąć do mongolskiej tłustej baraniny i ociekających tłuszczem placków ;). Za to widoki rekompensują wszystko - nawet spieczone czerwonoskóre twarze, z których skóra złazi już nie wiem który raz. Jeśli uda się na dłużej gdzieś zatrzymać i złapać zasięg, postaramy się wrzucić parę zdjęć i coś napisać.
A na razie czas w dalszą drogę. Pozdrawiamy!
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7906
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 09 sierpnia 2016, 8:51

Pozdrawiamy również i powodzenia :) , czekamy na kolejne meldunki z trasy.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
gobo
Turysta
Turysta
Posty: 201
Rejestracja: 08 marca 2014, 17:37

Post autor: gobo » 09 sierpnia 2016, 9:06

Powodzenia w dalszej podróży :)
goska
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 867
Rejestracja: 13 listopada 2011, 21:51

Post autor: goska » 15 sierpnia 2016, 13:36

Cudne widoki :) Powodzenia i wracajcie zdrowo.
Największa rzecz swego strachu mur obalić...
Awatar użytkownika
Robert J
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 2187
Rejestracja: 25 grudnia 2011, 20:35

Post autor: Robert J » 15 sierpnia 2016, 15:38

Rewelacyjna sprawa !

Dla mnie to nieosiągalne, więc pozostaje mi Wam kibicować i zachwycać się widokami :)
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4362
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11

Post autor: HalinkaŚ » 15 sierpnia 2016, 23:35

Powodzenia Groszki :> :>
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
Dżola Ry
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 5842
Rejestracja: 28 czerwca 2009, 23:07
Kontakt:

Post autor: Dżola Ry » 18 sierpnia 2016, 0:14

Wiolcia... eh! Macie fantazję!
Wiatru w plecy Wam życzę :)
Odzywajcie się czasem :)

Robert J pisze:Rewelacyjna sprawa !

Dla mnie to nieosiągalne, więc pozostaje mi Wam kibicować i zachwycać się widokami :)
Robert, a może trzeba znaleźć sposób? :kukacz:
Jak Wiolcia i Doczepka? Zwolnili się z pracy w Polsce, pojechali do Anglii, zarobili na podróż i spełniają marzenie!
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 945
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33

Post autor: Wiolcia » 21 sierpnia 2016, 14:13

Hej hej ponownie! Dzięki wszystkim za miłe słowa i doping. Przydadzą się!
Za nami już 2 tysiące kilometrów po Rosji i Mongolii, która nie raz wystawiała nas na szereg prób. Trudny to kraj do rowerowania, ale dajemy radę i aktualnie odpoczywamy w Ułan Bator, skąd jutro ewakuujemy się pociągiem pod granicę chińską. Stamtąd jeszcze kilka dni na rowerze, a potem wjazd do Chin.
A na stronie pierwszy tekst, jeszcze z Ukrainy, z pierwszych dni naszego wyjazdu.

Obrazek

http://dwagroszki.pl/rowerowa_azja_001.htm

Trzymajcie się ciepło!
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 945
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33

Post autor: Wiolcia » 28 września 2016, 17:31

Tym razem odzywamy się już z Korei Południowej, do której dopedałowaliśmy (wspierając się oczywiście promem przez Morze Żółte) dwa dni temu. Za nami miesiąc w północnych Chinach, czyli zasnuty smogiem Pekin, wijący się po zielonych wzgórzach Mur Chiński, absolutnie niepodrabialni Chińczycy, nieśmiertelne "me yo", którym bombardowano nas aż nazbyt często i świetne jedzenie, za którym już tęsknimy. Kiedyś trzeba będzie coś o tym napisać. A na razie na stronie krótki tekst jeszcze z Mongolii:

Obrazek

http://dwagroszki.pl/rowerowa_azja_002.htm

Pozdrawiamy z Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, gdzie całkiem niespodziewanie wylądowaliśmy na nocleg u pastora Chrisa i jego żony. Jutro jesteśmy zaproszeni do miejscowej szkoły na koncert orkiestry, w której gra syn pastora. Będzie się działo ;)!
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1138
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02

Post autor: Han-Ka » 28 września 2016, 18:35

Cieszę się, że od czasu do czasu dajecie o sobie znać. Pozdrawiam i życzę, aby nie opuszczały Was siły, zdrowie i dobry nastrój. Czekam na kolejne wieści z azjatyckiej włóczęgi. Powodzenia groszki :) .
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7906
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 28 września 2016, 20:10

Groszki tak :spoko: , powodzenia w dalszych wojażach. :) Jestem pełen podziwu dla Waszego sposobu zwiedzania.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 1575
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Post autor: buba » 28 września 2016, 20:51

Kurde jakbyscie chcieli tak dokladnie wszystko opisac dzien po dniu co sie wam przydarzylo ciekawego to chyba by internet padl zatkany naglym natlokiem informacji :lol:

Ciekawe kiedy zaczniecie tesknic za domem. Wiesz bo mnie po 2.5 miesiaca juz sie zaczelo takie cos powoli wlaczac, nigdy wczesniej nie przypuszczalam ze u mnie tez cos takiego wystepuje. A jednak. Moze u kazdego jest to inny okres czasu? Moze wam sie wlaczy po roku? :P (choc slyszalam o gosciu co podrozowal 40 lat i bylo mu z tym dobrze :D

Czekam na dalsze zdjecia i wspomnienia z trasy!
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 945
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33

Post autor: Wiolcia » 13 października 2016, 17:42

Han-Ka pisze:Cieszę się, że od czasu do czasu dajecie o sobie znać. Pozdrawiam i życzę, aby nie opuszczały Was siły, zdrowie i dobry nastrój. Czekam na kolejne wieści z azjatyckiej włóczęgi. Powodzenia groszki :) .
Dzięki, Haniu. Życzenia się przydadzą!
PiotrekP pisze:Groszki tak :spoko: , powodzenia w dalszych wojażach. :) Jestem pełen podziwu dla Waszego sposobu zwiedzania.
Dziękujemy!
buba pisze:Kurde jakbyscie chcieli tak dokladnie wszystko opisac dzien po dniu co sie wam przydarzylo ciekawego to chyba by internet padl zatkany naglym natlokiem informacji :lol:

Ciekawe kiedy zaczniecie tesknic za domem. Wiesz bo mnie po 2.5 miesiaca juz sie zaczelo takie cos powoli wlaczac, nigdy wczesniej nie przypuszczalam ze u mnie tez cos takiego wystepuje. A jednak. Moze u kazdego jest to inny okres czasu? Moze wam sie wlaczy po roku? :P (choc slyszalam o gosciu co podrozowal 40 lat i bylo mu z tym dobrze :D

Czekam na dalsze zdjecia i wspomnienia z trasy!
Dzień po dniu opisywać się nie da... Zresztą w dłuższej podróży inaczej płynie czas i często przez kilka dni się nic nie dzieje, bo, na przykład, jedziesz przez pustynię Gobi i jedyną atrakcją jest pojawiające się nagle stadko wielbłądów. Albo lokalna knajpka, w której wśród śmieci pozostawionych pod stołem przez klientów buszuje sobie mała owieczka, a my zamawiamy nie wiadomo co, a potem, po serii zdjęć z Chińczykami zostajemy obdarowani wodą i arbuzem wyhodowanym w tej właśnie wsi. W sumie niby nic, a urasta do wielkiego wydarzenia dnia.
A co do tęsknoty, to nie da się jej uniknąć. Bo czasem nie wszystko jest różowe, deszcz zalewa oczy, a ty jedziesz przez mongolski step i w zasięgu wielu kilometrów nie ma najmniejszego drzewa, pod którym można się schronić. Albo przez dwa dni próbujesz znaleźć miejsce, skąd odpływa prom do Korei, a kolejne osoby albo nie wiedzą, albo podają sprzeczne informacje, a tobie wiza się kończy i trzeba się z Chin ewakuować. Wtedy marzy się o świętym spokoju, swojej kanapie, książce i herbacie. Ale potem nagle zdarza się coś niesamowitego i człowiek przełyka wcześniejsze niepowodzenia i jedzie dalej :).
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
buba
Turysta
Turysta
Posty: 1575
Rejestracja: 05 lipca 2011, 11:35
Kontakt:

Post autor: buba » 13 października 2016, 18:08

A z Korei dokąd dalej?
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną, cała reszta jest wynikiem tego ,że ją wybrałam..."

na wiecznych wagarach od życia..
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 945
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33

Post autor: Wiolcia » 13 października 2016, 18:33

buba pisze:A z Korei dokąd dalej?
Jedyny rozsądny kierunek nasuwa się sam :).
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Odpowiedz