15-18.06.2017 Mała Fatra luczańska. Przełamanie "klątwy Partizana" ;-)

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Tidżej
Administrator
Administrator
Posty: 2341
Rejestracja: 15 listopada 2011, 8:35
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

15-18.06.2017 Mała Fatra luczańska. Przełamanie "klątwy Partizana" ;-)

Post autor: Tidżej » 24 czerwca 2017, 20:49

Raz Pan Grochu, mądra głowa,
Luczańską Fatrę chciał przejść od Faćkova.
Dwoił się, troił, mięśnie napinał,
ale Partizan na niego się zrzymał.

Choć na sumieniu ma wiele grzechów
jednak jest szefem wszystkich szefów.
Prawda (z koszulki) powszechnie znana,
dotarła więc też do Partizana.

Partizan odpuścił, choć nie bez walki,
Padł Klak, Veterne i Skalky...
Grochu na szlaku to twarda sztuka
na koniec więc padła i Velka Luka...

Właśnie skończył swą wyprawę,
z ekstra teamem co się zowie.
To co przeżył i co widział
relacja poniższa nam opowie ...

Grochu... Czekamy na relację :cisza:
| Gór, co stoją nigdy nie dogonię... |
Awatar użytkownika
Zrzęda
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1370
Rejestracja: 04 maja 2009, 19:27
Lokalizacja: Rybnik
Kontakt:

Re: 15-18 czerwca 2017 - Luczańska Mała Fatra - Słowacja

Post autor: Zrzęda » 24 czerwca 2017, 21:16

Prolog udający epilog... (albo odwrotnie?) w dodatku wierszem... :oczynoela:
Marnujecie się Tomaszu :D :lol:
"Oto jest świat współczesny – nigdzie ciszy zupełnej...
Żeby dotrzeć do takiej ciszy, trzeba urządzać specjalne wyprawy, prowadzić żmudne poszukiwania.
Może cisza jest tam, gdzie gwiazdy? Ale podobno tam też nie..."
(R. Kapuściński)
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4437
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11
Lokalizacja: Bytom

Re: 15-18 czerwca 2017 - Luczańska Mała Fatra - Słowacja

Post autor: Grochu » 25 czerwca 2017, 10:05

Wrócę ze Skalanki to wrzucę.
Poeta :lol:
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1094
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02
Lokalizacja: Łódź

Re: 15-18 czerwca 2017 - Luczańska Mała Fatra - Słowacja

Post autor: Han-Ka » 25 czerwca 2017, 17:13

Grochu pisze:Wrócę ze Skalanki to wrzucę.
A ja myślałam, że już to zrobiłeś :( . Szkoła cierpliwości Pana Grocha :lol:
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
Tidżej
Administrator
Administrator
Posty: 2341
Rejestracja: 15 listopada 2011, 8:35
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Re: 15-18 czerwca 2017 - Luczańska Mała Fatra - Słowacja

Post autor: Tidżej » 25 czerwca 2017, 17:42

Han-Ka pisze: A ja myślałam, że już to zrobiłeś. Szkoła cierpliwości Pana Grocha
Pewnie wrócił, tylko siedzi i fajki skręca :zoboc:
| Gór, co stoją nigdy nie dogonię... |
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4324
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: 15-18 czerwca 2017 - Luczańska Mała Fatra - Słowacja

Post autor: HalinkaŚ » 25 czerwca 2017, 19:15

:7: no proszę, ale się nam tu talent ukazał. Brawo Tomku.
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4437
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11
Lokalizacja: Bytom

Re: 15-18 czerwca 2017 - Luczańska Mała Fatra - Słowacja

Post autor: Grochu » 26 czerwca 2017, 11:26

"Gran Hotel Partizan" po trzykroć już zamykał mnie w swoich kazamatach, uniemożliwiając mi przemierzenie całego pasma luczańskiej Fatry. Różne zrządzenia losu generował, by nie wypuścić mnie ze swego uścisku aż do niedzieli za każdym razem tak, że gdy już wypuścił – nie zostawało nic innego jak tylko wracać do domu. Najczęściej osłonięty tumanem mgły, deszczu, śniegu, gradu, burzy - zawsze roztaczał klimat z jak z zaczarowanego złowrogiego lasu w powieściach fantasy.

Ale.........wyjątkowa magia tego tajemniczego miejsca polegała też na tym, że mimo iż zawsze trafiałem tam z deficytem szlachetnych płynów, to zawsze jakoś jednak ostatecznie był ich nadmiar. Ot – zaiste magiczne miejsce ;)
Co do tych pozytywnych aspektów magii Partizana to mogą sobie pozostać :D Ale ten czarny czar trzeba było w końcu zneutralizować.
W związku z tym na tę rozprawę z ciemną stroną mocy Partizana stawiły się dobre wrózki: Agu i Danuska, by swą białą magią unicestwić owo fatum.

Obrazek

wzmocnione jeszcze mocą wróżki chrzestnej Hanki i czterech magów: Grocha, Tidżeja, Piotra i Konrada - uzbrojonego na dodatek w psa Taku, którego w razie potrzeby nie zawahałby się użyć. Tak skomponowane zjednoczone siły pozytywnej energii ruszyły w kierunku krainy Małej Fatry luczańskiej, by rozpędzić w końcu mroki niemożności...
Oko Partizana widziało jednak nadciągajacą falę dobrych mocy i jak tylko dotarła ona na słowackie ziemie – zaczęło się.

Takich korków na słowackich drogach jak tego dnia: świat nie widział. Z każdym kilometrem klątwa Partizana nabierała mocy, korki potężniały tak, że dotarcie do Faćkowa skończyło się dwugodzinną obsuwą. Po tej pierwszej próbie sił Partizan musiał na chwilę odpuścić, więc podejścia na Klaka obyło się bez przeszkód

Obrazek

choć nie udało się zdążyć na zachód słońca.

ObrazekObrazek

Przy świetle czarodziejskich ogni drużyna wróżek i magów dotarła do przyjaznej Jaworiny, gdzie przenocowała.

ObrazekObrazek

Przez noc jednak Partizan odzyskał siły i rankiem rzucił na całą okolicę czar zimna, chmur i deszczu. Ziarno zwątpienia zakiełkowało w myślach, jednak wola zwycięstwa zdusiła je w zarodku i mimo wilgoci, zimna i mgieł magiczna drużyna zdecydowała dalej walczyć.
Przez większość dnia udawało się neutralizować moce ciemności, dzięki czemu drużyna zasadniczo na sucho przebrnęła luczańskie ostępy

ObrazekObrazekObrazekObrazek

aż do sedla pod Hnilickou Kycerou. Tam jednak Partizan rzucił kolejne zaklęcie burzowe, więc nie zostało nic innego jak przeczekać moc czaru: błyskawicznie rozstawić obozowisko by zdążyć przed nadciągającą nawałnicą. Pozytywne moce odparły napór burzy, która ostatecznie minęła obozowisko, ale zbyt były już nadwyrężone całodziennym wysiłkiem, więc słuszną była decyzja zakotwiczenia już na noc w tym miejscu i posileniem się resztkami juz magicznych płynów.

ObrazekObrazek

Noc jednak ma to do siebie, że moce ciemności szybciej się regenerują, więc nim słońce wstało Partizan znów przeszedł do aktywnego oporu: słał w kierunku drużyny kolejne fale klątw deszczu, wiatru i zimna. Stromizna Hnilickej Kycery stała się jeszcze stromsza-stromszejsza niż zwykle, spływająca rozmiękłym błotem w którym ugrzęznąć miały moce pozytywnych energii. Jednak znów – jak dnia poprzedniego – udało się przełamać opór ciemnych mocy i z biegiem dnia deszcze zanikły; udało się pokonać suchą stopą kolejne kilometry.

ObrazekObrazekObrazek

Dopiero na przedpolu swego matecznika – podejściu na Hornou luke - Partizan rzucił ostatnie już rezerwy swych ciemnych mocy: zawiało, pociemniało, lunęło deszczem a całą krainę spowiła gęsta mgła. Drużyna pozytywnych energii parła jednak wciąż naprzód, mimo przemoczenia i przechłodzenia, aż w końcu osiągnęła szczyt. Tam była już kulminacja oporu. Partizan osłonił się czarem gęstej mgły i ściany deszczu, ale resztki pozytywnych mocy zdołały i przez tą ostatnią zaporę się przebić. W końcu: ukazał się.

Obrazek

Otulony oparami mgieł, ciemny, zimny, ociekający wodą....ale to już wyczerpało ostatnie zapasy jego ciemnych mocy.
Zostały więc tylko jasne :)
A konkretnie: jako się rzekło wcześniej – resztki magicznych płynów zostały spożyte na poprzednim noclegu i wszystko wskazywało, że tradycyjnie w Partizanie trzeba będzie przetrwać wieczór o suchym pysku. Ale nieee.......... :D Pozytywne moce Partizana ( a te mu już tylko zostały ) zadziałały. W wiernopoddańczym hołdzie zwycięskiej drużynie Partizan powitał zwycięzców dwiema zgrzewkami magicznego płynu marki "Kelt" w ilości łącznie 36 litrów :lol: :jupi:
Bytujący wewnątrz giermkowie szczodrze obdarowywali wyczerpanych zwycięzców kolejnymi butelkami w miarę wysuszania poprzednich......piękny jest smak już prawie zwycięstwa ;)
Prawie, bo nie wystarczy tam dojąć, ale trzeba jeszcze wyjść na czas.

Najważniejsze zadanie nadal więc czekało na realizację: wyrwać się nazajutrz z okowów Partizana i dokończyć grzbiet luczańskiej Fatry, czyli dojść do Velkej luki przed powrotem do domu i tym samym ostatecznie unicestwić klątwę Partizana.
Ten jednak - pod osłoną nocy, gdy znów nieco zregenerował ciemne moce - podstępnie zaatakował kolejnymi strugami deszczu. Jednak ilość spożytego magicznego napoju poprzedniego wieczora pozwoliła drużynie dość już łatwo rozprawić się z tą przeszkodą i nim minęła pora śniadania deszcze ustały. Można było ruszać w drogę. Udało się więc ostatecznie przełamać klątwę Partizana :hura: Reszta była już formalnością:

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Veterne, Vidlica i wreszcie Velka luka. YES YES YES!!! :spoko:


Podziękowania dla całej magicznej drużyny za pomoc w realizacji planu :brawo: :brawo: :brawo:
W relacji wykorzystałem fotki moje i Hani.

Foto moje:
https://photos.google.com/share/AF1QipM ... 1vV05XaW9R

Hanki:
https://get.google.com/albumarchive/101 ... LW5oezuggE

Konrada:
https://www.dropbox.com/sh/2av2hso0r2f0 ... KWP3a?dl=0

Danuśki:
https://photos.google.com/share/AF1QipO ... FMMEdwOUdn

Piotrka:
https://www.youtube.com/watch?v=4C8AG0lY7og
Ostatnio zmieniony 07 lipca 2017, 17:41 przez Grochu, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Aktualizacja treści
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1094
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02
Lokalizacja: Łódź

Re: 15-18.06.2017 Mała Fatra luczańska. Przełamanie "klątwy Partizana" ;-)

Post autor: Han-Ka » 26 czerwca 2017, 15:53

No nareszcie się doczekałam :) .
Grochu, jesteś wodzem nad wodzami, a i bajkopisarz z Ciebie całkiem niezły :brawo: .
Przygoda się skończyła, ale wspomnienia zostaną na długo. Raz jeszcze gratulacje i podziękowania dla całej ekipy :D .
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
Han-Ka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1094
Rejestracja: 05 lutego 2011, 21:02
Lokalizacja: Łódź

Re: 15-18.06.2017 Mała Fatra luczańska. Przełamanie "klątwy Partizana" ;-)

Post autor: Han-Ka » 26 czerwca 2017, 16:05

Grochu pisze: na tę rozprawę z ciemną stroną mocy Partizana stawiły się dobre wrózki: Agu i Danuska
Jak to przeczytałam, pomyślalam : a ja to co? Okazało się, że przypadła mi inna zaszczytna rola :
Grochu pisze:wzmocnione jeszcze mocą wróżki chrzestnej Hanki
Dobrze, że nie stara wiedźma albo Baba Jaga :lol: .
Ostatnio zmieniony 18 lipca 2017, 20:05 przez Han-Ka, łącznie zmieniany 1 raz.
https://get.google.com/albumarchive/101 ... source=pwa

"...A przed nami nowe życia połoniny, blaski oraz cienie, szczyty i doliny.
Niech nie gaśnie ogień na polanie, złe niech znika, dobre niech zostanie ..."
Awatar użytkownika
Grochu
Moderator
Moderator
Posty: 4437
Rejestracja: 14 października 2009, 12:11
Lokalizacja: Bytom

Re: 15-18.06.2017 Mała Fatra luczańska. Przełamanie "klątwy Partizana" ;-)

Post autor: Grochu » 26 czerwca 2017, 19:24

Han-Ka pisze: Jak to przeczytałam, pomyślalam : a ja to co? Okazało się, że przypadła mi inna zaszczytną rola :

wzmocnione jeszcze mocą wróżki chrzestnej Hanki

Dobrze, że nie stara wiedźma albo Baba Jaga :lol: .
Ano właśnie. Rola wróżki chrzestnej jest niezwykle zaszczytna :D
Nieważne: gdzie. Ważne: z kim :)
"Lepiej się w życiu wygłupiać niż wymądrzać" ( ktoś tam )
"Ludzie są coraz lepsi - w udawaniu coraz lepszych" ( też ktoś tam )
Awatar użytkownika
Danuśka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 11
Rejestracja: 08 lipca 2012, 14:38
Lokalizacja: Mysłowice

Re: 15-18.06.2017 Mała Fatra luczańska. Przełamanie "klątwy Partizana" ;-)

Post autor: Danuśka » 27 czerwca 2017, 7:02

Siemanko. Przesyłam swoje fotki. Pozdróvki i do następnego razu :)
https://goo.gl/photos/3adxbe6Hm63TdqQHA
Awatar użytkownika
piotrek.w
Turysta
Turysta
Posty: 28
Rejestracja: 11 sierpnia 2016, 21:59
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: 15-18.06.2017 Mała Fatra luczańska. Przełamanie "klątwy Partizana" ;-)

Post autor: piotrek.w » 03 lipca 2017, 21:47

Chciałbym i ja dorzucić swoje 3 grosze :)
Dzięki za super atmosferę podczas wyjazdu i za udostępnione zdjęcia :D
https://www.youtube.com/watch?v=4C8AG0lY7og
Odpowiedz