30lipca/Rohackie Plesa we mgle,czyli 12 -stu Pogromców Deszczu

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
pysiek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 361
Rejestracja: 07 października 2010, 8:22
Lokalizacja: okolice Krakowa

30lipca/Rohackie Plesa we mgle,czyli 12 -stu Pogromców Deszc

Post autor: pysiek » 31 lipca 2011, 23:52

No dobra.Tak na szybko.. :)
„Demokratycznie” wybrana przez Halinkę (.. „Ty to potrafisz namówić”..:D ) przedstawiam co nastąpiło w ten mrożący krew w żyłach dzień 30 lipca 2011r.
Pogoda jaka miała być każdy przeczuwał..Mimo tego 12 osób porzuciło oglądanie seriali, robienie konfitur na zimę i narzekanie na niesprzyjającą aurę na rzecz poskramiania deszczu niekonwencjonalnymi sposobami na Rohackich Stawach.

Skład:
Damy: Atria, HalinkaŚ, Joanka,Katarynka, Limonka, sonia z córą Martą,Renata, pysiek
Niedamy: gaza, Zbychu, Panda

Trasa:Zverovka(Chata)--- Tatliakowa Chata---Smutna Dolina---Rohackie Stawy---Rohacki wodospad---Adamcula

Czas przejścia (wraz popasami i robieniem zdjęć): 8.30-15.30

Niektórzy po kilku przesiadkach ,niektórzy bezpośrednio spotykamy się w Zverovce przy Chacie. Przy parkingu nasz wzrok krzyżuje się (prawdopodobnie) ze wzrokiem raffiego79..? Z małymi rozterkami „którędy na Grunwald” wyruszamy o 8.30 asfaltowym szlakiem, by w ujędrniającej cerę mżawce dotrzeć po ponad godzinie do Tatliakowej Chaty i zjeść połowę swoich zapasów :D Widok z Tatliakowego Jeziora nie był imponujący. Co prawda tafla jeziora i okoliczna roślinność odkryła swe soczyste kolory, natomiast wszechogarniająca pierzyna z mgły skutecznie pokryła Rohacze(z wyjątkiem 3-4 minutowego antraktu, kiedy to można było nacieszyć oczy widokiem Ostrego i Płaczliwego.Jak się nie ma co się lubi,to.. ;))
W strugach deszczu ruszamy w kierunku głównej atrakcji dnia czyli Stawów. Smutna Dolina dziś była we mgle, widoczność nikła, a wielkie głazy porozrzucane w nieładzie wzdłuż całej naszej trasy w dolinie uświadamiały jaki człowiek jest malutki względem potęgi gór :roll: Rohackie Stawy też nie uczyniły nam niespodzianki i otulone mgłą wstydliwie odkryły przed nami tylko niewielką część swojego uroku. :gora: Tak tylko by subtelnie połechtać nasz zmysł wzroku i z niezaspokojoną potrzebą ujrzenia ich w całej okazałości pozostawiły nas z niedosytem..na raz następny..
Nowa GS-ową syreną(albo jak kto woli Jozinem z bazin ) zostać miał Panda..do czasu,gdy zastąpiła go Halinka. To ona ze swoim swoim matczynym instynktem, przeczuwając ,że dzisiejszego dnia Rohackie Stawy nie będą dla nas źródłem odpowiedniej dawki adrenaliny, postanowiła zadbać o to sama…i zaliczyła zjazd do jednego z nich. Taki syreni chrzest bojowy.Ale w jakim stylu…kochani.. swego czasu Adam Małysz pokazał nam jak z klasą zakończyć skok telemarkiem, natomiast dziś Halinka pokazała niemalże to samo tylko że w nieco odmiennym stylu..że się tak wyrażę..od tyłu z poślizgiem.To był piękny gol i chwila prawdy dla Halinki :twisted: Tylko już nie było czasu na telefon do przyjaciela… :stop: Nastąpiła chwila dla fotoreporterów(szczegóły na zdjęciach) a reszta zrywała boki… Z opresji bohaterka wyszła cało dzięki dobrze zaimpregnowanym butom i niezachwianemu humorowi,który jakby nie było został wystawiony na próbę. Ruszamy dalej z nadzieją,że kolejne Stawy może odgonią mgłę..niestety jak to mówią..nadzieja matką..(niech dzisiaj będzie)..wynalazku…
I takimi wynalazkami raczymy się podczas drugiego popasu.(menu na zdj.Limonki : )
Chyba tylko GS-owskie żołądki potrafią docenić mix pasty brokułowo-jajecznej muśniętej odrobiną balsamicznego WŻG :zoboc:
Posileni ruszamy w kierunku rohackiego wodospadu,po drodze widoczność jak na sinusoidzie, raz pokazuje niemalże odkryte zbocza gór by za chwile znowu pokryć się „mleczną kołdrą”,na szczęście widok zieleni towarzyszy nam przez większość drogi.Po kamieniach- od czasu do czasu- przemywanych przez strumienie wody docieramy do zjawiskowego 23-metrowego wodospadu, którego „szum” powoduje szybsze bicie serca...kolejna chwila dla fotoreporterów i klubowe lansowanie :)

Przed nami ostatni odcinek drogi lasem.Spalena Dolina do Skorusovej Polanki (Adamcula) .W oczekiwaniu na autobus do Zuberca zatrzymujemy się na krótki odpoczynek w Sindlovcu.Kilka osób decyduje się jeszcze na wizytę w basenach termalnych w Oravicy. Reszta ekipy żegna się czule do następnego razu,by w dobrych humorach wrócić do domu .. :dresiarz:

Bardzo sympatycznie,że mimo deszczowej aury kilkanaście osób zdecydowało się jednak ruszyć z posad szanowne siedzenia i nie narzekając na mgłę i brak słońca spotkać się i zrelaksować.Bardzo dziękuję Wam za swobodną atmosferę, worek śmiechu i po prostu b. miło spędzony czas..:)
ps1.info dla zainteresowanych transportem autobusowym z Zuberca do Zverovki: można się targować o cenę biletu :D :ok:
ps.2 miło było poznać nowe twarze GS :spoko:
Do następnego.. ( i w tym miejscu miał być umieszczony gest księżnej Kate,ale niestety tego w "emotikonach"nie ma..)

-----------------------------------------------------------------------------
Zdjęcia:
HalinkaŚ: https://picasaweb.google.com/cisowicz.h ... directlink
Limonka : https://picasaweb.google.com/limonka555 ... uLh06ya2QE#
Zbychu: https://picasaweb.google.com/dzieciak74 ... ackiePlesa#
Atria: https://picasaweb.google.com/Atria86/Ro ... sa30072011
gaza: https://picasaweb.google.com/1046701672 ... directlink
Katarynka: https://picasaweb.google.com/1031643500 ... 2183895314
Ostatnio zmieniony 02 sierpnia 2011, 0:01 przez pysiek, łącznie zmieniany 12 razy.
"Odwaga to nic innego jak strach,którego sie nie okazuje.."
Awatar użytkownika
Limonka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 394
Rejestracja: 07 grudnia 2008, 16:21
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Limonka » 01 sierpnia 2011, 7:18

Pysiek :brawo: za relację, nic dodać, nic ująć :D . Kasiu, będziesz naszym pisarzem !!! :zoboc:

tutaj moje zdjęcia: https://picasaweb.google.com/limonka555 ... uLh06ya2QE#
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7885
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 01 sierpnia 2011, 9:00

Pogoda nie dopisała, ale humory widać ok. :)
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
Katarynka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 907
Rejestracja: 17 sierpnia 2010, 13:44
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Katarynka » 01 sierpnia 2011, 9:11

:brawo: :brawo: :> Kasia, relacja super :lol: i cały bardzo fajnie spędzony dzień :D
Zbychu

Post autor: Zbychu » 01 sierpnia 2011, 9:42

pysiek Świetna relacja :brawo: Jednak Halinka wiedziała kogo demokratycznie wybrać do pisania :>

Kilka moich fotek TUTAJ
Ostatnio zmieniony 22 sierpnia 2011, 15:57 przez Zbychu, łącznie zmieniany 1 raz.
vertigo

Post autor: vertigo » 01 sierpnia 2011, 10:08

Jak nie pogoda i widoki, to czynnik ludzki czyni eskapady w góry zachwycającymi :) Ta relacja i foty są tego najlepszym przykładem !! Brawo dla Was !!
Awatar użytkownika
Atria
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 479
Rejestracja: 20 września 2010, 21:37
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Atria » 01 sierpnia 2011, 10:25

pysiek pisze:„Demokratycznie” wybrana przez Halinkę (.. „Ty to potrafisz namówić”..:D )
i bardzo dobrze sie stało :P bo relacja świetna :spoko:

Moje fotki:
https://picasaweb.google.com/Atria86/Ro ... sa30072011
"Historii nie da się przewidzieć, tyle wiem jako historyk..."
https://picasaweb.google.com/113286441417725252446
https://picasaweb.google.com/111113594221971045818
Awatar użytkownika
tatromaniak
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1115
Rejestracja: 20 czerwca 2009, 15:53
Lokalizacja: okolice Łodzi i Podhala.

Post autor: tatromaniak » 01 sierpnia 2011, 13:17

Gratuluję samozaparcia i dobrego humoru uczestnikom deszczowej kąpieli we mgle :P
Zwierać szeregi bo nadchodzi pogoda i powtarzać wyprawę w normalnych warunkach pogodowych, ponieważ warto zobaczyć piękno Rohackich Ples :lol:
Awatar użytkownika
Limonka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 394
Rejestracja: 07 grudnia 2008, 16:21
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Limonka » 01 sierpnia 2011, 13:34

tatromaniak pisze:ponieważ warto zobaczyć piękno Rohackich Ples
żartowniś :lol: , za to nasza wyobraźnia pozwalała zobaczyć to, czego przy pięknej pogodzie z pewnością nie zobaczylibyśmy :D

zapewne najpiękniej jest jesienią ...
Awatar użytkownika
Tilia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1071
Rejestracja: 21 listopada 2008, 20:16
Lokalizacja: Goleszów

Post autor: Tilia » 01 sierpnia 2011, 14:07

świetnie spędziliście czas!!nasza GS-owska zasada się po raz kolejny sprawdza "co nas nie zabije to nas wzmocni" Brawo dla Was wszystkich.Tylko Halinko nie poświęcaj się już tak żeby uatrakcyjnić innym wycieczkę,bo się rozchorujesz.Ta kąpiel w jeziorku wcale tak beztrosko nie wyglądała i to przy takiej pogodzie.dobrze,że z medycyną jesteś na co dzień to się będziesz umiała wykurować.Ja już zipię drugi tydzień a w sobotę też, może podobna, wyprawa czeka.
"Niech wiatr zawsze Ci wieje w plecy, a słońce świeci w twarz, niech wiatry przeznaczenia zaniosą Cię do nieba byś zatańczyła z gwiazdami!!
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4355
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: HalinkaŚ » 01 sierpnia 2011, 15:26

Zbychu pisze:pysiek Świetna relacja :brawo: Jednak Halinka wiedziała kogo demokratycznie wybrać do pisania :>
nic dodać, nic ująć.
Bardzo lubię czytać Twoje relacje Kasiu, wraca się do tych chwil na szlaku, wspomina ciekawe i wesołe momenty,
vertigo pisze: to czynnik ludzki czyni eskapady w góry zachwycającymi
:brawo: :brawo: :brawo:
Tilia pisze:ylko Halinko nie poświęcaj się już tak żeby uatrakcyjnić innym wycieczkę
To nie było wcale w moich planach zamierzone :D, a że na głupotę nie ma lekarstwa to widzisz jak wyszło. ;) :lol:
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1524
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27
Lokalizacja: Ujsoły

Post autor: gaza » 01 sierpnia 2011, 16:27

pysiek trzeba cię „Demokratycznie”mianować etatowym pisarzem relacji :brawo:
kilka moich fotek
https://picasaweb.google.com/1046701672 ... directlink
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
pysiek
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 361
Rejestracja: 07 października 2010, 8:22
Lokalizacja: okolice Krakowa

Post autor: pysiek » 01 sierpnia 2011, 17:18

Jakby to powiedział nasz viking.."jestem kontent" ,że relacja podobała się :)
gaza pisze:pysiek trzeba cię „Demokratycznie”mianować etatowym pisarzem relacji
Jasne.. :lol: Myślicie,że nie wiem skąd te pochwałki? Nie chce sie Wam pisać :no: :P :twisted:
"Odwaga to nic innego jak strach,którego sie nie okazuje.."
Awatar użytkownika
Katarynka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 907
Rejestracja: 17 sierpnia 2010, 13:44
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Katarynka » 01 sierpnia 2011, 22:52

Awatar użytkownika
Joanka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 120
Rejestracja: 05 czerwca 2011, 9:03
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Joanka » 01 sierpnia 2011, 23:01

pysiek, masz dziewczyno talent :brawo: :brawo: :brawo: super relacja :)

pozdrawiam 11 pozostałych pogromców deszczu :zoboc:
Odpowiedz