03-05.09.2015r Nadelhorn 4327m.n.p.m-Szwajcarska Igiełka

Tu przedstawiamy nasze relacje z górskich wypraw i innych wyjazdów oraz imprez forumowiczów. Ten dział jest przeznaczony dla osób, które chcą opisać swoje relacje i/lub pokazać zdjęcia ze spotkań nie będących Klubowym Zjazdem lub Górską Wycieczką Klubową

Moderatorzy: HalinkaŚ, Moderatorzy

Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1517
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27
Lokalizacja: Ujsoły

03-05.09.2015r Nadelhorn 4327m.n.p.m-Szwajcarska Igiełka

Post autor: gaza » 06 października 2015, 22:12

Nadelhorn 4327m.n.p.m-Alpy Pennińskie, Grupa Mischabel
Drogą Windgrat (normal),trudność PD (UIAA I/II)

Wycieczkę na Nadelhorn,szczyt leżący w masywie Mischabel rozpoczynamy z piętrowego parkingu w miejscowości Saas Fee(Kanton Valais, Szwajcaria).W całej miejscowości można poruszać się jedynie wózkami elektrycznymi,samochodem spalinowym można jedynie dojechać do piętrowego parkingu,gdzie część podziemna jest zarezerwowana dla mieszkańców,a część nadziemna dla turystów.
Obrazek

Na szlak wychodzimy dość późno bo o 16.30,ale najpierw idziemy do informacji turystycznej zapytać o pogodę,numery alarmowe i początek szlaku,który o zgrozo na samym początku gubimy :D.Gdy już jesteśmy na właściwym szlaku,który pnie się trawiastymi zakosami dość stromo do góry zaczyna padać deszcz i robi się dość późno.Stwierdzamy więc,ze jak tylko się gdzieś wypłaszaczy to rozbijamy namioty.Niestety płaskiego miejsca (dosłownie i w przenośni) ze świecą szukać :),a to dla tego że robi się ciemno :) .O 22.30 jesteśmy na jakiś 2700m.n.p.m i deszcz zmienia się w śnieg.Chwila przerwy upływa nam na jedzeniu i zastanawianiu się co robić dalej,schodzić w dół do lini lasu i tam rozbić namiot ,czy iść dalej do schroniska.Decydujemy,że idziemy dalej :).Teren robi się coraz mocniej eksponowany,ale za to pojawiają się sztuczne ułatwienia w postaci klamer,drabinek i stalowej liny.Taka ferratka prowadzi aż do schroniska Mischabelhutte gdzie docieramy po 3-ej w nocy lub nad ranem jak kto woli ;).Piotrek idzie spać do schroniska,gdzie zalega w przebieralni,a my z Leszkiem kładziemy się w schowku pod winter roomem.Początkowo mieliśmy rozbić namiot,ale dość sino sypał śnieg i dochodziła 3.30,a pobudkę mieliśmy mieć o 7-mej,więc tylko na chwile wskoczyliśmy w śpiwory :) .Całą noc mną telepało z zimna i marzyłem tylko by jak najszybciej wstać i iść do góry by się rozgrzać :zoboc: Wstaliśmy o 7-mej ,ciepłe śniadanko zrobiliśmy sobie w schronisku i o 9.30 ruszyliśmy do góry.
Wychodząc ze schroniska,widać było tylko mleko do okoła :),ale po 10 minutach zaczyna się przecierać
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Dochodzimy do wypłaszczenia lodowca,gdzie wiążemy się liną
Obrazek
I idziemy tak aż do przełęczy,w międzyczasie podziwiając okolicę :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Na przełęczy krótka przerwa,na batony i uzupełnienie płynów i najpierw Ulrichshorn
Obrazek
a później przyjdzie kolej na Nadelhorna
Obrazek
Piotrek źle się czuje i zostaje na przełęczy,a my z Leszkiem idziemy na Nadelhorna.Początkowo idzie się dość przyjemnie,choć stromo
Obrazek
Obrazek
PO samą kopułą szczytową wiążemy się liną,od czasu do czasu zakładając jakieś przeloty :)
Obrazek
Obrazek
Na szczycie jesteśmy około godziny 16-stej.Krótka sesja foto
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
I schodzimy w dół do Piotrka
Obrazek
Podziwiając po drodze Widmo Brockenu
Obrazek
Obrazek
i inne widoki ;)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Na przełęczy wiążemy się liną,by bezpiecznie przejść przez lodowiec
Obrazek
i dalej granią do schroniska
Obrazek
Obrazek
Obrazek
gdzie ja z Leszkiem rozbijamy namiot na platformach biwakowych,za zgodą pani ze schroniska,a Piotrek idzie spać do schronu bo źle się czuje.W końcu odsypiamy minioną noc ;) Budząc się rankiem, stwierdzam że jest coś ciemno jak na 8-mą i coś silno wieje.Rozpinając namiot dostrzegamy panująca śnieżyce na zewnątrz :),która przysypała oś konkretnie namiot :) .Idziemy do schroniska na śniadanie i stwierdzamy,że poczekamy aż przestanie.Niestety do południa nic nie ustaje więc wiążemy się liną i zaczynamy schodzić
Obrazek
Obrazek
Poniżej 2500 m. śnieg już nie pada i pogoda jest znośna
Obrazek
Schodzimy do samochodu i przejeżdżamy do Randy,ale to już zupełnie inna historia

Więcej zdjęć:
https://picasaweb.google.com/1030915209 ... directlink

Mam jeszcze filmiki,jak się uda z nimi uporać to wrzucę,póki co nie mogę ściągnąć aktualizacji do plików mov,do programu Pinacle Studio 14,chyba że ktoś ma jakiś sprawdzony program i mógłby polecić
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
WAR
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 358
Rejestracja: 24 marca 2012, 19:35
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: WAR » 07 października 2015, 0:49

Cudowne widoki!
Awatar użytkownika
HalinkaŚ
Moderator
Moderator
Posty: 4349
Rejestracja: 10 września 2009, 8:11
Lokalizacja: Nowy Targ

Post autor: HalinkaŚ » 07 października 2015, 8:48

:brawo: :brawo: :brawo: Panowie dla Was. Łukasz czekamy na c.d bo rewelacyjne zdjęcia i fantastyczne widoki :brawo: :brawo: :>
Góry upajają. Człowiek uzależniony od nich jest nie do wyleczenia.:)
Awatar użytkownika
adrians_osw
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1102
Rejestracja: 15 sierpnia 2010, 13:22
Lokalizacja: Oświęcim

Post autor: adrians_osw » 07 października 2015, 11:02

Zdjęcia zacne :) Ładna góra :spoko:

A to pierwsze zdjęcie w galerii z campingu to gdzie? Bo zrozumiałem że ruszyliście na szlak prosto po przyjeździe.
--->>> Moja galeria <<<---
--->>>flickr<<<---
Awatar użytkownika
jck
Turysta
Turysta
Posty: 3082
Rejestracja: 14 listopada 2007, 22:57
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Post autor: jck » 07 października 2015, 12:34

Gratulacje, Windgrat to wdzięczna droga.
W kopule szczytowej szliście granią prosto na wierzchołek czy do przełęczy pomiędzy Nadelhornem i Stecknadelhornem, a następnie wzdłuż Nadelgratu na szczyt?

Na Ulrichshornie jest jeszcze drewniana ławeczka? :D
Życie nie zaczyna się powyżej 5000 mnpm. Powyżej 6000 mnpm tym bardziej...
Awatar użytkownika
PiotrekP
Administrator
Administrator
Posty: 7855
Rejestracja: 22 kwietnia 2009, 11:33
Lokalizacja: Świdnica
Kontakt:

Post autor: PiotrekP » 07 października 2015, 13:45

Za dużo miejsca na szczycie to nie ma :zoboc: . Gratulacje dla wszystkich za wejście :) . O zdjęciach już nie wspomnę.
Góry są piękne i niech takie pozostaną.

Nasze Wędrowanie
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1517
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27
Lokalizacja: Ujsoły

Post autor: gaza » 07 października 2015, 18:45

adrians_osw pisze:A to pierwsze zdjęcie w galerii z campingu to gdzie?
Jakieś 130 km. przed Saas Fee,ale dokładnie nie wiem :) Jechaliśmy przez jakieś przełęcze,zrobiło się późno i trafił się camping :),ale nie polecam.
adrians_osw pisze:Bo zrozumiałem że ruszyliście na szlak prosto po przyjeździe.
dokładnie :)
jck pisze:W kopule szczytowej szliście granią prosto na wierzchołek
Tak,szliśmy granią :),schodząc mieliśmy iść do przełęczy,ale Widmo Brockenu było tuż przy grani :D i tak samo zeszliśmy.
jck pisze:Na Ulrichshornie jest jeszcze drewniana ławeczka? :D
Tak,jest i to w dosyć dobrym stanie :D
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
Katarynka
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 907
Rejestracja: 17 sierpnia 2010, 13:44
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Katarynka » 07 października 2015, 19:41

pięknie :) :brawo: :brawo: gratki dla Was :D
Awatar użytkownika
Rebel
Turysta
Turysta
Posty: 1007
Rejestracja: 03 maja 2008, 5:59
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: Rebel » 08 października 2015, 5:57

gaza pisze:zakładając jakieś przeloty
jest na czym? , czy coś swojego musieliście zakładać ?
"Niekiedy wilkiem się nazywał , lecz wilkiem nie był, gdy wszyscy raźnie śpiewali - wolał zawyć ... "
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1517
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27
Lokalizacja: Ujsoły

Post autor: gaza » 08 października 2015, 9:43

Rebel pisze:jest na czym? , czy coś swojego musieliście zakładać ?
swoje :) ,taśmę i ekspres :)
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
Awatar użytkownika
Skadi
Turysta
Turysta
Posty: 206
Rejestracja: 16 marca 2010, 16:11
Lokalizacja: Legnica

Post autor: Skadi » 09 października 2015, 15:57

Przeogromnie zazdraszczam. Piękna góra, piękne zdjęcie i zapewne piękne wspomnienia. Gratuluję! :)
Marshal23
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 538
Rejestracja: 20 stycznia 2014, 12:57
Lokalizacja: Oleśnica/Wrocław

Post autor: Marshal23 » 09 października 2015, 22:43

Rewelacja,Gratuluje
Awatar użytkownika
Wiolcia
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 945
Rejestracja: 18 listopada 2011, 18:33
Lokalizacja: Z drogi

Post autor: Wiolcia » 10 października 2015, 17:44

Te momenty, gdy góry zaczynają wyłaniać się zza mgieł i widać najpierw tylko wierzchołki, muszą być niesamowite.
Tradycyjnie - zdjęcia piękne.
Gdy śpicie przy schroniskach (schowek, namiot) lub w środku (przebieralnia), płacicie coś za nocleg?
"Navigare necesse est, vivere non est necesse"
www.kuzniapodrozy.pl
Awatar użytkownika
gaza
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 1517
Rejestracja: 21 marca 2010, 19:27
Lokalizacja: Ujsoły

Post autor: gaza » 11 października 2015, 17:23

Wiolcia pisze:Gdy śpicie przy schroniskach (schowek, namiot) lub w środku (przebieralnia), płacicie coś za nocleg?
Akurat przy schronisku Mischabelhutte nikt nie robił żadnych problemów i nie chciał za spanie w namiocie żadnych pieniędzy,miła pani z obsługi powiedziała tylko gdzie rozbić namiot.
Kiedy trzeba wspiąć się na górę, nie myśl, że jak będziesz stał i czekał, to góra zrobi się mniejsza.
viking
Członek Klubu
Członek Klubu
Posty: 586
Rejestracja: 26 grudnia 2009, 15:22
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: viking » 11 października 2015, 17:34

Gratki dla ekipy :brawo:

Skoro Gaza napisał :...Schodzimy do samochodu i przejeżdżamy do Randy,ale to już zupełnie inna historia.."

to tak głosno myślę, że ruszą na:
a- najwyższy szczyt calkowicie leżący na terenie Szwajcarii,czyli "D"
b- na honorny trójkątny szczyt "wisienkę" czyli "W"
Mam wrodzoną dociekliwość do wiedzy której nie posiadam - więc zadaję pytania ?
Odpowiedz